religia.tv


religia.tv Ludzie    Blogi    Osobowość dygresyjna w rozkwicie    Ksiądz Boniecki uciszony

Blog

rss

  • A-
  • A+

Dodaj Komentarz

Musisz się zalogować, żeby dodać swoją wypowiedź.
Zamknij okno

Osobowość dygresyjna w rozkwicie

Szymon Hołownia

Ksiądz Boniecki uciszony

02.11.2011 Odwiedzin: 23137


 

Do religii.tv dotarła dziś informacja, że ksiądz Adam Boniecki decyzją władz zgromadzenia Księży Marianów ma zakaz wypowiadania się w mediach i publicznych wystąpień, do czasu gdy zbierze się rada prowincji i zdecyduje o jego dalszym losie. Nie wystąpi więc, z tego wniosek, choćby w najbliższy piątek w "Rozmównicy".

 

O Kościele polskim zdarza mi się pisać od ponad dekady i bardziej precyzyjnie wycelowanego strzału we własną stopę nie udaje mi się jakoś przypomnieć. Ksiądz Boniecki i jego opinie mogą budzić emocje, można się z nimi nie zgadzać. Sam chętnie to czynię (jak było choćby przy okazji tzw. sprawy Nergala, którą w mojej ocenie ksiądz Adam potraktował zbyt lekko). Przełożonym księdza Adama argumentów widać zabrakło, zastosowali więc wobec 77 - letniego kapłana z olbrzymimi zasługami dla Kościoła metodę nie tyle godną ojców, co raczej dysfunkcyjnej opiekunki do dzieci, która gdy podopieczny głosi tezy, z którymi trudno jej polemizować, każe mu się po prostu zamknąć, względnie zamyka w komórce. Jasne, jesteśmy w sferze ducha. Przełożony zawsze może bowiem stwierdzić, że w jego ocenie działa dla dobra Kościoła, poza tym sprawę przemodlił, ksiądz Boniecki złożył zaś śluby posłuszeństwa, wiedziały gały co brały, liczył się więc z tym, że różne rzeczy mogą mu się w zakonie przytrafić, a decyzja przełożonego może być głupia, ale zawsze jest święta. Ksiądz Boniecki zyska dzięki niej okazję do duchowego wyrobienia, co z kolei z pewnością zaprocentuje w niebie.

 

Osobiście wnoszę, by przełożeni tak egoistycznie zatroskani o życie wieczne jednego marianina, pomyśleli też przez chwilę o doczesnych zmaganiach tysięcy polskich wiernych. Którzy nie muszą wpatrywać się w Bonieckiego jak w ikonę, mogą tak jak ja - mocując się z jego argumentami - uczyć się niełatwej sztuki dialogu. Nie rozumiem jak jego przełożeni, żyjąc w tym samym co ja kraju (ba, oglądając ten sam TVN24; kara dla księdza Adama pojawiła się zaraz po tym jak wystąpił u Moniki Olejnik), mogą być aż tak ślepi na to, co dzieje się tuż za granicą ich podwórka. Jaką krzywdę robią polskiemu Kościołowi zamykając usta komuś, kto robił rzeczy, na które nikt z nas nie ma zwykle czasu, ochoty albo cierpliwości - gadał z lokatorami "dziedzińca pogan", próbując zrobić wszystko co się da, żeby od Kościoła nie odeszli.

 

Nie jestem w stanie wyobrazić sobie innych motywów decyzji przełożonych księdza Bonieckiego niż korporacyjny strach. Powtarzam - z księdzem Bonieckim można się nie zgadzać. Podobnie jak można (a czasem trzeba) nie zgadzać się z ojcem Rydzykiem. Rzecz jednak w tym, by wykazywać im (domniemane lub faktyczne) błędy na drodze weryfikowania (a czasem obnażania) ich argumentów, postępując w myśl ewangelicznych słów "jeśli powiedziałem coś źle, wykaż błąd, a jeśli nie, to dlaczego mnie bijesz".

 

W czym tkwił błąd księdza Bonieckiego, gdzie konkretnie minął się z Magisterium? W czym sprzeniewierzył się Kościołowi i Ewangelii? Chciałbym to wiedzieć, choćby po to by uczyć się na jego błędach (on też może by chciał, wszelkie sankcje w Kościele mają wszak skłaniać delikwenta do poprawy). Idę jednak o zakład, że się tego nie dowiem. Cała ta sytuacja po raz kolejny pokazuje, że część polskiego Kościoła choruje na nieumiejętność zwyczajnej ludzkiej rozmowy. Że niektórzy (nieliczni, acz niestety widoczni) pasterze tego Kościoła swój metaforyczny tytuł biorą chyba zbyt dosłownie, obsadzając się w roli agrarnych samodzierżców. Wierni i podwładni nie są od tego by z nimi dialogować, trzeba ich po prostu pokrzykiwaniem zaganiać w stosowne miejsca, brakowałoby jeszcze tego, by pasterz musiał się przed owcą tłumaczyć. Ci ludzie zdają się nie rozumieć, do jakiej posługi wyznaczył ich Kościół, czego w istocie od nich oczekuje. Można zrozumieć (ja rozumiem) krytyczne zdanie biskupa Wiesława Meringa o publicystyce księdza Bonieckiego wokół wspomnianej sprawy Nergala, trudno jednak przejść do porządku dziennego nad zwyczajnym chamstwem od którego aż kipi jego list jaki do Bonieckiego skierował. Jak inaczej, delikatniej opisać idiotyczne "wzmacnianie" argumentacji przeciw Bonieckiemu stwierdzaniem, że wiadomo z kim ma się do czynienia - Boniecki był wszak redaktorem pisma, na którego łamach opublikowała coś Magdalena Środa, której ojciec, profesor Ciupak rzekomo był marksistą. Z profesor Środą jestem w stanie zgodzić się chyba tylko co do tego, że po maju następuje zwykle czerwiec, po co jednak przywoływać tu jej ojca? Jakie to ma znaczenie dla sporu o Nergala? Jak przyżbliża nas do prawdy, jakie nowe argumenty wnosi? Aż się prosi by - idąc drogą wytoczoną przez włocławskiego pasterza - zapytać, czy akurat on nie powinien przypadkiem gdy idzie o ocenę postaw ludzkich w okresie PRL zachować daleko idącą powściągliwość? Jakie znaczenie mają jego własne okołolustracyjne przygody dla sporu o Nergala? No właśnie.

 

Nie da się sensownie rozwijać Kościoła pozostając na poziomie nie poddających się argumentacji, rzekomo uświęconych trzecim stopniem święceń kapłańskich przeczuć, fochów, preferencji do tej czy innej telewizji albo innych nie mających żadnego związku z Ewangelią kryteriów. Trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby Jezus zakładał Kościół korzystając ze stosowanych dziś gdzieniegdzie metod, skończyłby on po kilkunastu latach jako grupa nadąsanych na cały świat, skłóconych z nim i zakochanych w sobie i własnych snach o potędze. Trzeba zaiste wielkiej ślepoty by nie dostrzegać, że Kościół w Polsce winien dziś mieć serdecznie w nosie wszystkie polskie medialno - polityczne spory. Tysiące ludzi czekają w tym poganiejącym z dnia na dzień kraju na to, by ogłosić im Ewangelię. O Zgromadzeniu Księży Marianów czy biskupie Meringu z pewnością nie słyszeli. Usłyszeli dzięki temu, że zdecydowali się oni kopnąć w księdza Bonieckiego.

 

Ci kopnęli, rzecz jasna z ojcowską, pasterską miłością. Był to jedyny dostępny im sposób prowadzenia merytorycznej dyskusji. Ludzie, hierarchowie kochani, jakie trzęsienie ziemi musi jeszcze spotkać ten Kościół, żebyście zaczęli doceniać każde ręce, które macie na pokładzie gotowe do roboty? Żebyście przestali debatować o stylistyce i ćwiczyć epistolarną lapidarność stylu? Co musi się stać, żebyście się wreszcie obudzili? Zaczęli brać się za bary z rzeczywistością? Żeby dotarło do was, że gdy statek tonie trzeba Bogu dziękować, że wciąż są z nami (a nie przeciwko nam) i chce się trudzić na wyśmiewanej przez coraz większe rzesze niwie, ludzie o wypracowanym i uznanym przez odbiorców publicystycznym kapitale, tacy jak redaktor Tomasz Terlikowski i jak ksiądz Adam Boniecki?!

 

 





Publikowane blogi zawierają prywatne opinie ich autorów. Telewizja Religia.tv Sp. z o.o z siedzibą w Warszawie nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.
Foto

Piter

IP 89.74.6***

Bardzo dziękuję za ten tekst Panie Szymonie. Jest Pan konkretnym facetem, który wie czego chce i mówi o tym wprost. Czy to takie trudne??? "Cała ta sytuacja po raz kolejny pokazuje, że część polskiego Kościoła choruje na nieumiejętność zwyczajnej ludzkiej rozmowy." Odnoszę wrażenie, że gdy tylko pojawi się jakiś problem w Kościele, należy go zamieśc i po kłopocie. "Co musi się stać, żebyście się wreszcie obudzili?"?! "Tysiące ludzi czekają w tym poganiejącym z dnia na dzień kraju na to, by ogłosić im Ewangelię".

Foto

mariom

IP 83.24.1***

Dziękuję Panie Szymonie za ten głos w obronie ks.Bonieckiego.

2011-11-02 22:51

Foto

mariom

IP 83.24.1***

Dziękuję Panie Szymonie za ten głos w obronie ks.Bonieckiego.

2011-11-02 22:51

Foto

dorwita

IP 84.208.***

Dziękuję Panie Szymonie za ten głos w obronie ks.Bonieckiego.

2011-11-03 16:49

Foto

antonianumpl

IP 83.6.16***

Nie specjalnie szczęśliwe porównanie TT do ks. AB. Przecież to dwa inne światy. Pierwszy jest katolickim konserwatystą, drugi katolickim modernistą. Przełożeni nie podają merytorycznych argumentów swoich decyzji, bo podobnie jak większość hierarchii kościelnej, utracili sensus fidei.

2011-11-03 20:34

Foto

marianin

IP 79.191.***

Panie Szymonie. To dziwne jak przenikliwie i z jaką dozą pewności "odkrywa" Pan motywacje, tok myślenia i cel tego "kopnięcia". Wie Pan oczywiście co działo się wewnątrz zgromadzenia i jakie były wcześniej prowadzone rozmowy... A może to nie tylko "wina" ks. Adama? A może to także wina mediów? A może kwestia uczciwości, zachowania proporcji i unikania wybiórczości w cytowaniu. A może "siła tego kopa" w znacznej mierze pochodzi z takich zachowań medialnych, często krzywdzących, do których Pan, co z żalem i ze smutkiem stwierdzam coraz bardziej się zbliża. Niestety Pana odniesienie do naszego zgromadzenia (księdza Adama i mojego) niebezpiecznie zbliża się do chamstwa, które zarzuca Pan Biskupowi Meringowi. Może warto pomyśleć, że w tej trudnej sytuacji dla ks. Adama pisanie w taki sposób o zgromadzeniu które niewątpliwie kocha może być dodatkowym bólem? Byłem zapraszany zarówno do TVN religia jak i do jednego z Pana programów, to, ze mogłem tam dzielić się moja wiarą zawdzięczałem nie jakiemuś przysługującemu mi prawu do wypowiadania się w mediach, bo takowego jako zakonnik nie posiadam. Było to możliwe za zgodą Prowincjała i jest raczej przywilejem, który może być dany lub nie. Żadne "prawo" nie zostało zabrane ks. Adamowi jedynie ograniczony został na pewien czas zakres przywileju. Śmieszy mnie to przypisywanie przełożonym argumentów o zbawieniu i o tym ,ze to będzie okazja do duchowego wzrostu, może to w książkach i prasie takie rzeczy nie wśród ludzi którzy żyją razem przez kilkadziesiąt lat. Pozdrawiam serdecznie i życzę większego opanowania i odrobiny życzliwości dla BRACI ks. Adama.

2011-11-03 23:01

Foto

martinnex

IP 84.177.***

Szymonie Drogi!
Byles dwukrotnie kandydatem do zycia zakonnego. To jest miejsce dla ludzi powołanych przez Pana Boga i spełniających Jego wole wg woli przełożonych. Po ludzku i według zasad demokracji można się z tym nie zgadzać. Przypomnę Ci jednak, że świętość (o której chętnie mówisz, mam wrażenie nie zdając sobie sprawy z jej jakości) bierze się nie tylko z mocy człowieka, jego ludzkich zdolności co bardziej ze "skomunikowania" siebie z najwyższym Autorytetem, jakim jest Pan Bóg. A tak się składa, że kapłan/zakonnik świadomie rozpoznając swoje powołanie tudzież będąc sprawdzonym przez odpowiednie władze kościelne/zakonne dobrowolnie składa śluby posłuszeństwa biskupowi bądź też przełożonemu zakonnemu. Tą decyzje można nazwać "optio fundamentalis" czyli wyborem podstawowym, do którego będą się odnosiły wszystkie inne życiowe wybory, także te dotyczące sposobu oraz treści wypowiadanych opinii. Tak właśnie żyli chrześcijanie w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Zobacz, ilu z Twoich znajomych (także z mediów) posyła swoje dzieci do szkół katolickich. Dlaczego? Bo tam jest gwarancja "załapania" fundamentu. A ilu z nich się do tego przyznaje? Bardzo szanuje ks. Bonieckiego co najmniej z dwóch powodów: jest kapłanem, myślę, że nie przez przypadek wyświęconym w Kościele Katolickim i swoim Zgromadzeniu, po wtóre ma swoje lata, które należy szanować. Myślę jednak, że Ks. Adam nie potrzebuje adwokatów medialnych, ponieważ najlepszym Jego obrońca jest Jego sumienie i kapłańskie posłuszeństwo, nawet wtedy gdyby miało przynieść cierpienie z tego posłuszeństwa wynikające. To jest droga do świętości, która wybrało wielu: O. Maksymilian Kolbe, O. Pio i wielu innych. Dyskusje są jak najbardziej potrzebne, ważne tylko, aby dotyczyły principiów, a nie emocji. I tu, Szymonie, nie chodzi o fanatyzm, ale Ewangelię, a raczej personalne odniesienie do Boga, którego albo się uznaje za swojego "Szefa" albo się tylko w mądry sposób to udaje. Pozdrawiam Ciebie i wszystkich komentatorów.

2011-11-04 03:21

2011-11-02 18:49

Foto

miszka

IP 83.24.1***

Dzięki Panie Szymonie za ten komentarz.
Całkowicie się z nim zgadzam. Od wielu lat ksiądz Adam jest dla mnie niekwestionowanym autorytetem. Jest mi bardzo przykro, że został tak potraktowany. Bardzo mu współczuje i mam nadzieję, że Jego przełożeni szybko się zreflektują i że znowu będzie można się z Nim spotykać na łamach Tygodnika Powszechnego i w kanale Religia.tv.
Serdecznie pozdrawiam

2011-11-02 18:50

Foto

zpm65

IP 87.205.***

Smutno mi.
Czuję się wychowankiem ks. Bonieckiego

2011-11-02 19:49

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Właśnie wycięło. Właściwą pełną wersję. Bez głupich kropek. Niech mi ktoś powie, że to się nie dzieje naprawdę!!!!!!!

2011-11-02 20:30

Foto

Jan Rey

IP 31.6.13***

Drogi Adamie,
Smutno mi po przeczytaniu tekstu Szymona Hołowni. Wiem, że wytrwasz w postawie pełnej zrozumienia i życzliwości dla ludzi przemykających przez peryferie Kościoła. Ty ich dostrzegasz, służysz im swą uwagą i dobrą mądrością.
Twoja spokojnie uśmiechnięta twarz jest symbolem Kościoła otwartego na innych i błądzących.
Niewielu jest księży zdolnych do otwartej rozmowy. Szczególnie szkoda, gdy publicznie milkną.
Ufam, że przyjmiesz prywatne zaproszenie.
Janek

2011-11-02 20:47

Foto

tomek8

IP 94.231.***

To metody rodem z PIS. Ks. Boniecki może sobie podać rękę z Zbigniewem Ziobro - obaj padają ofiarą tej samej logiki: albo się zamkniesz albo spotkają Cię konsekwencje
(czyli my Cię zamkniemy - w przypadku księdza, lub zostaniesz wyrzucony z partii - w przypadku Ziobry).

Czy jeszcze ktoś ma wątpliwości, że Episkopat jak i cała hierarchia kościoła instytucjonalnego jest zaczadzona PIS'em? Kto im poda tlenu?

Foto

Danstyp

IP 94.175.***

Tobie trzeba tlenu człowiecze. Jeszcze w 2007 roku utopiłbyś Ziobrę za jego wypowiedzi o Doktorze G. A dziś, ponieważ jest szansa pokłócenia go z Jarosławem Kaczyńskim wróg twojego wroga staje się twoim przyjacielem. To dobre jako strategia niechrześcijańskiego Sun Tzu, ale na Boga, nie wymagaj od Kościoła, żeby szedł twoim i Sun Tsu tokiem rozumowania. Kościół będzie postępować wedle zasad Jezusowych, a do tych PiSowi jest po prostu z natury bliżej (choć i oni nie są doskonali). Platforma Obywatelska niestety nigdy nie stworzy nowego kościoła. nie dlatego, że PiS jej przeszkodzi. Bóg po prostu udaremni te plany, bo ma swoje.

2011-11-03 03:35

2011-11-02 20:47

Foto

tomek8

IP 94.231.***

Dziś wszyscy powinniśmy być solidarni z ks. Bonieckim. Tlenem KOŚCIOŁA (w sensie pierwotnym - tzn. wspólnoty wierzących, a nie ludzi zaślepionych władzą i chęcią posiadania jak największego rządu dusz nie patrząc na jakoś i konsekwencje).
To już n'ta szykana jaka spotka zasłużonego szanownego zakonnika. Naciski gdy prowadził tygodnik powszedni (i odważył się krytykować grzechy kościoła instytucjonalnego), później odwołanie z funkcji naczelnego TP, następnie list otwarty Meringa upominający księdza Bonieckiego (warto tu przypomnieć jak Mering, bronił bredni wypowiadanych przez T. Rydzyka o totalitaryzmie w Polsce za rządów Tuska, co dobitnie i ostro wyraził Niesiołowski np. mówiąc "po co jest biskup który kłamie, a istotą Ewangelii jest prawda": zob. http://www.tvn24.pl/14274,6,kropka_nad_i.html )
a teraz uciszenie księdza, zastanawiam się jak bardzo prawda musi kuć w oczy aby tak postępować z człowiekiem, który oddał całe życie w służbie KOŚCIOŁOWI. W jakim stanie musi być ich sumienie?
Dziś wszyscy powinniśmy być Bonieckimi.

Foto

micked

IP 85.222.***

Panie Tomku, jedna uwaga. Słowa o. Rydzyka dotyczyły konkretnych przykładów dyskryminacji przez władze inicjatyw związanych z Radiem Maryja (geotermia, WSKSiM)Przykładem było bezpodstawne odebranie przyznanych już środków na energię odnawialną, co skrytykował nawet komisarz UE i do tych praktyk, a nie do całego państwa odnosiło się określenie "totalitarne". Do słow marszałka Niesiołowskiego od czasu, gdy w obelżywy sposób nazwał on szanowanego ks. profesora KUL, tylko za wypowiedzenie nie podobającej się politykowi opinii podchodziłbym z dużym dystansem, gdyż P. Marszalkowi nieraz zdarzało sie już mijać z prawdą i to w bardzo niekulturalny sposób

2011-11-03 21:28

2011-11-02 21:07

Foto

Alasek

IP 90.156.***

Ja mam wrażenie, że kościół w Polsce nie przywykł do tego, że osoby, będące dla siebie braćmi w wierze,katolicy, mogą mieć inne poglady na różne sprawy. Chcielibysmy jednomyślności, bo kojarzy nam się wielkie pragnienie " byśmy byli jedno", w tym też zreszta widzimy naszą siłę. Ma to korzenie historyczne.
Z jednej strony ktoś taki jak Tomasz Terlikowski i pan Cejrowski, a z drugiej ks. Boniecki i pan Hołownia. W tym podziale pomagają media niewątpliwie..
Chciałabym kiedyś zobaczyć te w/w osoby razem, zjednoczone w imieniu jakiejś sprawy, broniące Chrystusa, wtedy to byłaby dopiero siła!

2011-11-02 21:17

Foto

TeresaCz

IP 159.205***

Proszę Księdza, jest Ksiądz dla nas (mojej rodziny) wzorem wierności Kościołowi. Jesteśmy z Księdzem. Także w modlitwie.

2011-11-02 21:33

Foto

Katszu22

IP 77.115.***

Rozumiem reakcje zarówno Autora tekstu, jak i jego komentatorów co do reakcji hierarchów kościelnych wobec księdza Bonieckiego i jego wypowiedzi. Jednak uważam, że czasem to co niewłaściwe w danym czasie w naszych oczach na przyszłość przynosi dobre owoce. Nie zawsze rozumiemy, dlaczego Bóg prowadzi nas takimi a nie innymi drogami, albo dlaczego kiedy mamy rację i mówimy prawdę ludzie nam nie wierzą i jeszcze każą nieporównywalnie wobec tego co zrobiliśmy. Myślę, że my czasem nie umiemy uwolnić się od patrzenia na życie przez pryzmat przeszłości. Chodzi mi tu o to, że nawet jeśli w przeszłości uczyniliśmy tyle dobra, to nie znaczy że dziś w tej chwili nie potrzebna nam lekcja pokory. Ja głęboko wierzę, że Bóg nawet z ludzkich błędów i ograniczeń potrafi wyprowadzić dobro. I ta wiara trzyma mnie wręcz przy życiu.

Ufam zatem, że jakkolwiek niesprawiedliwe nam się wydaje to, co spotkało księdza Bonieckiego, to być może na dzień dzisiejszy właściwe jest to dla niego i jego duszy.

2011-11-02 21:38

Foto

tomek8

IP 94.231.***

Katszu22: dobro w przyszłości ma wytłumaczyć świństwo teraźniejszości - metoda godna demagoga i populisty. Brałaś lekcje od naczelnego hunwejbina PIS'u - Hofmana?

Najwyższy Kapłan - Kajfasz motywował zabicie Jezusa dobrem wspólnym wszystkich Izraelczyków w przyszłości - nic to Ci nie mówi? Nie widzisz podobieństw (choć oczywiście skala inna)? Jeśli nie, to pomodlę się dziś za Twoją duszę. A jeśli tak to, to możesz sobie darować tego typu nieprzemyślane wywody, bo tą metodą można wszystko sobie tłumaczyć.

Foto

Danstyp

IP 94.175.***

Kajfasz nie motywował zabicia Jezusa dobrem Narodu Żydowskiego. To kolejne złe rozumienie wydarzeń i sensu procesu Jezusa. Te słowa to było wypełnienie sensu przyjścia na świat Zbawiciela. Miał zginąć za wszystkich ludzi. Dziwne są wyroki boskie, ale Bóg działał zarówno poprzez Kajfasza jak i Piłata, który postanowił, że nad Jezusem zawiśnie tablica z tytułem "Król Żydowski".

2011-11-03 03:30

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

@ Danstyp: Jezus wcale nie musiał zginąć. Mógł spokojnie dożyć starości, gdyby mu w tym nie przeszkodzono.
A Kajfasz nie miał na uwadze spełniania proroctw, tylko swoją funkcję arcykapłańską, funkcję decyzyjną. No więc podjął decyzje. I Bóg nie "działał" przez Kajfasza i Piłata, to oni sami podjęli w ramach swoich kompetencji suwerenne, wolne decyzje.

2011-11-03 14:09

2011-11-02 21:50

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Może. Ale dziś nie było - i jak mi powiedziano: już nie będzie - Tygodnika Powszechnego w miejscu odległym od jego naczelnej redakcji o jakieś trzydzieści - czterdzieści metrów. A potem czytam takie wieści. Dopiero co był w Tygodniku artykuł "Szachy ze Złym", a w Krakowie skończył się Międzynarodowy Kongres Miłosierdzia. No rzeczywiście się skończył!

2011-11-02 21:51

Foto

arabella44

IP 94.246.***


Od 30 lat czytam Tygodnik Powszechny,w którym ks.Adam Boniecki pisał swoje ubogacające przemyślenia.
nie rozumiem tego,ale (nie ja jedyna ) widzę,że metody podporządkowania ludzi kościoła,którzy intelektem przerastają hierarchóww są zapożyczone z minionej epoki
wymóg ślepego posłuszeństwa według zasady ... bądź wierny,mierny,nie podskakuj siedź na .....i przytakuj.Przepraszam za kropkowany

2011-11-02 21:57

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

To "może" było do Katszu, nie do Tomka. Wpisy się nałożyły.

2011-11-02 21:58

Foto

arabella44

IP 94.246.***

...kropkowany kolokwializm dosadnego wyrażenia dla podporządkowania.

2011-11-02 21:59

Foto

Szymon Grzegorz Reje

IP 78.28.1***

Autorze, imienniku, i wy, wszyscy czytający: a nie lepiej wymeldować się z tej instytucji? Od setek lat wiadomo, że to nic dobrego. Nie mogę pojąć, jak myślący człowiek może się znajdować w KRK.

2011-11-02 22:08

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Może. Kościół rzymski to jedna z części Kościoła Chrystusowego, nazwanego "powszechnym".
PS. A Tischner, Boniecki, Heller - to nie ludzie myślący? Wszyscy homo sapiens recens.

2011-11-02 22:18

Foto

Tomasz Jarosz

IP 217.153***

Bardzo dobra decyzja zgromadzeia. Nie będzie już wprowadzał więcej zamętu.

2011-11-02 22:38

Foto

Katszu22

IP 77.115.***

Tego się właśnie bałam, zapienionego fanatyzmu, który prowadzi do kolejnych podziałów. W Piśmie jest zresztą napisane: "myśli Moje nie są myślami waszymi".
Nie znoszę tego dobijania się o jałowe racje, pustych dysput, zamiast skupienia się na tym co istotne - dobru własnej duszy i dobru duszy bliźnich.

Foto

jerzypio

IP 78.8.59***

ciekawi mnie Tomaszu twój stosunek do nieco wcześniejszych decyzji różnych zgromadzeń np. w kwestii Giordano Bruno, Jakuba de Molai ...? - to też zamęciarze ?? : (

2011-11-03 19:19

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Jerzypio: dopominam się o Girolamo Savonarolę.

2011-11-03 21:04

2011-11-02 22:53

Foto

Katszu22

IP 77.115.***

Po prostu wobec tego co trudne czasami trzeba zdobyć się na odrobinę pokory, inaczej z małego rozdarcia można zrobić wielką dziurę, której już się nie zaszyje.

2011-11-02 22:54

Foto

Katszu22

IP 77.115.***

dziękuję na tym kończę swoje wypowiedzi na ten temat.

2011-11-02 22:55

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

@ TJ. "Zamętu"? na pewno mówisz o tym samym Adamie Bonieckim? Zobacz wyżej. Kajfasz już tu został przypomniany.

2011-11-02 23:11

Foto

Błażej Bućko

IP 85.222.***

To mój pierwszy wpis i od razu z wielkimi podziękowaniami za ten głos Panie Szymonie.

W głowie mi się nie mieści decyzja zakonu, żeby tak ukarać ks. Bonieckiego. Oby więcej księży takiego pokroju w Polsce.

2011-11-02 23:17

Foto

ewwa

IP 89.228.***

Nie ukrywam, że dość daleko jestem od Kościoła - instytucji. Ale zawsze "Tygodnik" był moją podstawową lekturą, a jego środowisko wskazówką i drogowskazem, jak być przyzwoitym człowiekiem. Ksiądz Adam zaś jednym z największych autorytetów. Wiecie, jak trudno czasami bronić Kościoła, mnie to się zdarza dość często - pracuję z młodzieżą i gdzieś tych autorytetów muszę szukać - zawsze ksiądz Adam i "Tygodnik" mogły być tym argumentem. Dlaczego Kościół to sobie robi? Wciąż nie mogę tego pojąć - cóż to za polityka? Pan Hołownia trafnie nazwał to strzelaniem sobie w stopę. Mam nadzieję, że się opamięta ta instytucja. Dla naszego dobra, wspólnego. Nawet jeśli daleko mi do niej, to rozumiem, że jej istnienie - sensowne- jest nam wszystkim, również tym oddalonym - niezwykle potrzebne.

2011-11-02 23:35

Foto

gosiolog

IP 83.7.15***

Panie Szymonie, może się Pan czuć z siebie niesamowicie dumny! Sprawił Pan, że zalogowała się na portalu religia.tv! A w mniemaniu ludzi, którzy mnie znają - można nazwać to cudem. Jeszcze pół roku temu czynnie biorąca udział w życiu parafii katoliczka, dzisiaj nie mogę patrzeć na obłudę księży, a do kościoła chodzę tylko wtedy kiedy wiem, że będę tam sama i w spokoju będę mogła porozmawiać z Panem Bogiem. Ale nie ważne! Chodzi mi o Pana tekst, nader rozsądny muszę dodać. W pewnych kwestiach się z Panem nie zgadzam, ale ogólny wydźwięk Pana wypowiedzi zgadza się z moimi poglądami! Z wielkim zainteresowaniem będę śledziła dalsze Pana wpisy i, rzecz oczywista, całą sprawę księdza Bonieckiego!
Serdecznie pozdrawiam,
Gosia

2011-11-02 23:36

Foto

Rafał Sylwester Świą

IP 193.239***

Komuś zabrakło oleum. Kneblowanie Bonieckiego to policzek wymierzony Kościołowi przez jego sługi, które myślą o sobie, że są władcami — cóż za żałosna pomyłka. «Na katedrze Mojżesza zasiedli faryzeusze i uczeni w Piśmie…»

R.S.

2011-11-02 23:45

Foto

Zbigniewus7

IP 83.11.6***

Boniecki nie wybrał księżowskiej drogi dla siebie i własnych ambicji. Zobowiązany jest do posłuszeństwa, tam gdzie jego zdrowy rozsądek zastąpiony zostaje starczą demencją. Ma słuchać, a jak mu się nie podoba, to może odejść. Kościół nie jest prywatnym folwarkiem kogokolwiek, a szczególnie kapłanów. Krzywda mu się nie stała i nie stanie, a swoją droga pieprzy(od pieprzu do pieprzu, nie jedne bzdury) I dla tego farmazony należy uciszyć kiedy pod emblematami są klepane.Jak chce swoje pleść to niech ma odwagę odejść, a nie uwierzytelniać to księżowską sukmaną. Tak jaj Hołownia.Tak więc nic mu się nie stało niedobrego, może pisać do Urbana ,, Nie,,

2011-11-02 23:49

Foto

tomek8

IP 94.231.***

A ja jeszcze dodam. Zgadzam się z S. Hołownią iż "przy okazji tzw. sprawy Nergala, którą w mojej ocenie ksiądz Adam potraktował zbyt lekko" a zatem - w konsekwencji - "Można zrozumieć (ja rozumiem) krytyczne zdanie biskupa Wiesława Meringa o publicystyce księdza Bonieckiego wokół wspomnianej sprawy Nergala" Pełna zgoda, jednak co innego polemizować z kimś a co innego obrażać i uciszać.
------------

Obejrzałem właśnie "kropkę nad i" z ks. Bonieckim - też z kilkoma tezami które tam wygłasza się nie zgadzam np. na pytanie o krzyż w sejmie - odpowiedział "i tak i nie" obie odpowiedzi są poprawne. A może tak oddajemy co kościelne Kościołowi (jaki obraz jest na krzyżu?) a co państwowe - państwu? Czy przyklejanie symbolu męki pańskiej do czyjejkolwiek narodowości, nie obraża Jezusa? Warto głęboko przemyśleć słowa "nie będzie Greka ani Rzymianina" (robienie bogoojczyzny to cofanie się w rozwoju - starożytny Izrael - zalążek chrześcijaństwa - już był). A jeśli nasi przodkowie zrobili błąd to czy w imię tradycji powinniśmy temu ślepo ulegać? (na ten temat mądrze pisał kiedyś P. Lisicki na blogu, gdy była ta awantura przed Pałacem Prezydenckim o krzyż)

Podobnie z Halloween. Ks. Boniecki mówi "to nie jest nic złego" - to faktycznie może budzić niesmak, bo - mówiąc kolokwialnie - nie róbmy z jaj pogrzebu / zmarłych w imię oswajania się ze śmiercią (to nie jest nasz duch słowiański, ani tym bardziej chrześcijański). Jednak mimo wszystko, mimo tych "kontrowersyjnych tez" nie powinno to przysłonić rozumu zwierzchnikom ks. Bonieckiego. Bo czymże innym jest zastępowanie polemiki - milczeniem jak nie daniem upustu emocjom. Jeszcze raz okazało się, że "człowiek gniewny jest jak miasto bez murów" - zwierzchnicy Księży Marianów (prawdopodobnie jeszcze inspirowani przez innych) dali pełną zadość tym słowom.


--------------------------
Jeszcze co do pewnego akapitu Szymona (bo widzę, że tu strasznie błądzi): "Boniecki złożył zaś śluby posłuszeństwa, wiedziały gały co brały, liczył się więc z tym, że różne rzeczy mogą mu się w zakonie przytrafić" Śluby posłuszeństwa można składać tylko Bogu, jeśli składa się ludziom - to prędzej czy później doprowadza do patologii. Podobnie też wyrażał się H. Kung w głośnym, mądrym i niezwykle odważnym liście do biskupów - "Bezwarunkowe posłuszeństwo należy się tylko Bogu: choć w Waszej biskupiej konsekracji musieliście złożyć ślub bezwarunkowego posłuszeństwa papieżowi, wiecie, że takie bezwarunkowe posłuszeństwo nie może być składane żadnej ludzkiej władzy; należy się ono jednie Bogu. Z tego powodu nie powinniście czuć, że Wasz ślub przeszkadza wam w mówieniu prawdy na temat obecnego kryzysu, przed jakim stanął Kościół, Wasza diecezja i Wasz kraj. Waszym modelem postępowania powinien być apostoł Paweł, który odważył się sprzeciwić Piotrowi „w twarz, ponieważ w sposób widoczny był w błędzie”
---------
Wracając do głównego wątku. Mam nieodparte wrażenie (mimo że nie ze wszystkim się zgadzam z ks. Bonieckim), że On wyprzedza duchem swoją epokę tak bardzo, że aż jest dla "betonu katolickiego" - niewygodny. Po ludzku bardzo mocno mu współczuje, bo człowiek nie jest ze stali (nawet jeśli myśli, że jest odporny) i On na pewno te całe zamieszanie, podłe nazywanie Go "obrońcą Nergala" a teraz uciszenie - strasznie go w środku boli.
Ks. Adamie Boniecki jeszcze raz dziękuje za to że uczysz nas DYSTANSU do różnych spraw (wtedy lepiej widać prawdę), dziękuje za poświecenie i dziękuje za to że jesteś z nami.

2011-11-02 23:50

Foto

cogito

IP 89.68.1***

dziekuje Szymonie za ten tekst.
Mam nadzieje ze przynajmniej msze sw Ksiedzu Adamowi pozwola odprawiac?
Na Stegnach. We czwartki, piatki, niedziele o 8:30; soboty 18.

ale nie zawsze, wiec lepiej się upewnic: 22 8426734

2011-11-02 23:53

Foto

Zbigniewus7

IP 83.11.6***

Dlaczego kościół miałby uwierzytelniać wszystko co każdy kapłan powie?. Odpowiedzialność później za to i tak spływa na kościół. Tak jak teraz, chociaż to przełożeni klasztoru zatkali mu twarz.Choćby ze względu na wiek, żeby nie stracił z tego co w niektórych oczach zyskał, ale daleki jestem od przypisywania kościołowi jak Szymon Hołownia zbrodni niszczenia osoby księdza Bonieckiego. A co za tym idzie cofania kościoła. Nie jednemu starcowi odbiera się głos, właśnie ze względu na skutki wieku. Nie każde słowo pod szyldem Ewangelii jest nią same, szczególnie tam gdzie własne poglądy jak czasem u Szymona chcą ją zastąpić.Łatwo jest zadawać pytania trudniej na nie odpowiadać, szczególnie gdy nie ma tak naprawdę wyczerpującej odpowiedzi.

2011-11-03 00:08

Foto

Wojciech Kwiatkowski

IP 89.241.***

Dziekuje za informacje o ucinaniu dyskusji w Kosciele.
Jeszcze prosba do pana Szymona, by sprobowal dotrzec do zrodla (przelozeni zakonni, episkopat?) tych dzialan przeciwko ks. Bonieckiemu i ludzi ktorzy prowadza dialog ze swiatem a nie z nim walcza.

2011-11-03 00:08

Foto

Zbigniewus7

IP 83.11.6***

Widzę że beton katolicki nie zasługuje na dystans, a może w mordę?. Temu pojęciu daleko do prawdy, a blisko do pogardy. Wchodząc w struktury zakonu zobowiązał się go słuchać, a jak nie to wolna droga. Hołownia chociaż trzasnął drzwiami zakonnymi. Nie róbcie męczennika z Bonieckiego, aby trzasnąć w teraz z plaskacza Kościół. Możecie to robić całkiem bez tego. A co do Kościoła Rzymskiego, to w pełni jest chrystusowy, a po części inne wspólnoty są w Chrystusie. Bo jak nazwać tendencje homoseksualizacji moralności i usprawiedliwienia jej w wielu protestanckich wspólnotach. To tak jakby mówić o tym, że gejejami byli apostołowie i Jezus, bo np. przebywali z sobą, a liczy się miłość do osoby z pominięciem płci. To mi dopiero części kościoła Chrystusowego. A co do Halloweenu to Boniecki wykazał się ignorancja. Anton Sz. LaVey, autor „Biblii szatana”: „Halloween jest najważniejszym dniem w roku dla kościoła szatana”. Masz wybór. Pojawiające się dziecko w stroju demona lub czarownicy żąda wyboru, albo uczynię ci zło tak zwany psikus, albo złożysz mi ofiarę abym od tego odstąpił, cukierek. Takie rzeczy się zdarzają w kultach pogańskich, a nawet w judaizmie z kozłem ofiarnym. Z tym że w Halloweenie to sam się ujawnia demon symbolicznie pod maską. Tak jak w szamańskich rytuałach. To głębokie podobieństwo.

2011-11-03 00:35

Foto

Beata2eT

IP 77.87.1***

Czytając powyższy tekst Pana Szymona, odnoszę wrażenie, że ostatnimi czasy, coraz bardziej utrwala się pewna polska tradycja. Mam tutaj na myśli sposób publicznego rozwiązywania (na łamach mediów) wewnętrznych spraw (partii, instytucji, a także Kościoła czy Jego podmiotów rzekomo pracujących dla Pana na tym samym poletku).

Nie podoba mi się to. Choć nie kwestionuje zasadności argumentacji.Panie Szymonie, nie podoba mi się, zasmucił mnie sposób przedstawienia i podjęcia próby rozwiązania problemu jaki zaistniał między Redakcją Religia.tv i przełożonymi ks. Adama. Zastanawiam się, czy jest to temat dla szerszego grona odbiorców. Bo rozumiem, że ku czemuś ten tekst ma służyć – aby z drugiej strony była jakaś interakcja. W moim odbiorze - czytając istniejące komentarze i mając na względzie w ogóle siłę przebicia i oddziaływania Pana „głosu w dyskusjach” na wiele pożądanych pod dyskusję tematów - ten krok (tekst) uderza w jedność Kościoła. Która i tak jest ciągle podkopywana. To mnie zasmuciło najbardziej. Z drugiej strony, rozumiem Pana wzburzenie. Wiem także, że zależy Panu na dobru Kościoła. Tak na marginesie, ale w temacie. Przy tej okazji pojawił się w mojej głowie obraz, jak to każdy należący do wspólnoty Kościoła zakłada blog, forum, czy inne publiczne medium i opisuje jak to, nie podoba mu się to, co ksiądz w jego parafii zrobił, czy co mu się w tym nie podobało. Pisałby o sprawach, które powinien wpierw rozwiązać i przedyskutować z osobą zainteresowaną.

Mój głos nie oznacza, że nie można krytykować działań ogólnie rozumianych ludzi Kościoła. Jestem jak najbardziej „za” konstruktywną krytyką i otwartym dialogiem, kiedy tylko można go podjąć. Dodam, że Pana sposób postrzegania wielu spraw jest mi bliski.
Ja ubolewam nad niedoskonałością Kościoła, do którego przynależę. Jest niedoskonały, bo także ludzki w swym wymiarze. Ale do końca „ta ludzkość” Kościoła nie może też usprawiedliwiać niedoskonałości i hamować Jego rozwoju.

W moim odbiorze, ten problem najpierw dotyczy Redakcji i przełożonych ks. Adama. Nikt nie lubi być stawiany pod murem i słuchać, co ma robić. Przełożeni ks. Adama także. Nie wiem, czy ks. Adamowi ten tekst pomógł, czy też postawił Go w jeszcze bardziej niezręcznej sytuacji wobec przełożonych, z którymi to On będzie miał do czynienia na co dzień, a nie Redakcja :-)

W takich sytuacjach rzeczywistości Kościoła (której tak czysto po ludzku nie da się interpretować), kiedy zderza się ze sobą kwestia "posłuszeństwa przełożonym" oraz pewne „zakazy” - przypomina mi się postawa św. o. Pio, wobec przełożonych, którzy nie pozwolili mu sprawować publicznie Eucharystii. Dobry Bóg i tak wyprowadził dobro z tej niezrozumiałej i po ludzku niesprawiedliwej sytuacji. Jak wiadomo, i przełożonymi Bóg posługuje się, nawet kiedy przeciwko nim wiele w człowieku się burzy, sprzeciwia itd. Jeśli dialog nie możliwy, pozostaje modlitwa za te osoby i akceptacja decyzji. Publiczne podważanie jej przez innego członka Kościoła, wg mnie jest nie na miejscu, choćby nie wiem jak bardzo wydawała Mu się niesprawiedliwa. Ufam, że Pan wie, co przez to chcę przekazać. Nie będę tej kwestii rozwijała aby nie przedłużać. Poza tym, uważam, że w tej materii Pan miałby o wiele więcej do przekazania językiem o wiele przystępniejszym :-).

Piszę o tym, bo coraz mocniej zastanawiam się nad twórczą krytyką Kościoła. Jak to robić dobrze, aby rozwijała Go, a nie niszczyła. Podkreślam, twórczą i potrzebną. Jak to robić, aby w imię głoszonej prawdy o danej sytuacji, zdarzeniu, osobie Kościoła nie osłabiać Jego jedności. Aby przy okazji tzw. dziecka nie wylać z kąpielą. W obecnych czasach jest to trudne i można się zagalopować w imię prawa do własnego zdania "na temat". Zastanawiam się nad tym, jaki wtedy sens ma codzienna modlitwa eucharystyczna o jedność, kiedy nie brakuje sposobności, aby samemu w tę jedność uderzać własnymi kamieniami tego, na co nie zgadzamy się publicznie (jako członkowie wspólnoty Kościoła). I to w czasach, kiedy jest wzmożony atak na tę jedność. Inna kwestia – czy można przemilczeć prawdę , aby chronić jedność (czy przemilczana prawda jest jeszcze prawdą)? Czy dobre intencje mówienia prawdy (krytyki), usprawiedliwiają każdą podjętą publicznie krytykę w imię określonego dobra? Itd. Pytań mnoży się wiele.

I tak wierzę, że z tej trudnej sytuacji Dobry Bóg wyprowadzi konkretne dobro po swojemu. Dajmy Mu szansę. Czy wiele rozwiązań ciągle musi być po naszej myśli? Rzeczywistość wiary rządzi się innymi prawami :-)

2011-11-03 00:36

Foto

Zbigniewus7

IP 83.11.6***

ps.Prosopon, to maska zasłaniająca twarz aktora w starożytnej Grecji. W filozofii oznacza osobę. U św.Pawła to twarz. Przywdziewając maski staramy się grając oddać w sposób prawdziwy osobę i osobowość granej postaci. Zasłaniając własną twarz, odsłaniamy oblicze wcześniej zakryte, a ujawniające się w grze przez maskę. To nie żadne hopa-siup ale poważna sprawa. Szczególnie kiedy się niszczy ducha chrześcijańskiego przez, jak to powiedział LaVey czcząc najważniejsze święto kościoła szatana, Halloween.

2011-11-03 00:49

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

1. "Demencja starcza"? Karol Wojtyła jako papież był chory poważniej, a funkcję sprawował do końca.

2. Szkodliwość - nieszkodliwość Halloween. W Polsce to niewiele więcej niż naskórkowe i zeświecczone walentynki, to w Ameryce jest inaczej. Ale wydaje mi się, że nie było tam mowy o Halloween w Ameryce.

3. Adam Boniecki nie jest szeregowym zakonnikiem. Był siedem czy osiem lat generałem całego Zgromadzenia, nie tylko prowincjałem prowincji polskiej. Nałożenie na niego teraz kary kościelnej jest zwykłą, poważną niewdzięcznością. Bo nie wygląda to na ochronę Jego osoby.

2011-11-03 01:01

Foto

tugaj

IP 79.191.***

"ludzie o wypracowanym i uznanym przez odbiorców publicystycznym kapitale, tacy jak redaktor Tomasz Terlikowski i jak ksiądz Adam Boniecki?!"

Pan wymienia jednym tchem p. Terlikowskiego i ks. Bonieckiego? odsyłam zatem do wypowiedzi p. Terlikowskiego o ks. Bonieckim, w którym redaktor (?) napastliwie przeinacza wypowiedź ks. Bonieckiego, zarzucając mu poglądy, których nie głosi. Zresztą, p. Terlikowski w swoich licznych wpisach blogowych udowadnia, że daleko mu do polskiej tradycji katolickiej - w formie i treści. Jakiż to kapitał publicystyczny?

2011-11-03 01:07

Foto

Ryszard Wozniak

IP 83.22.1***

Skopiuj i wyślij protest.

Do
Zarządu
Prowincji Opatrzności Bożej
Zgromadzenia Księży Marianów
Niepokalanego Poczęcia NMP

Kategorycznie sprzeciwiam się jakiemukolwiek ograniczaniu możliwości głoszenia poglądów czy też opinii ks. Adamowi Bonieckiemu.

Jednocześnie przypominam Zarządowi Prowincji Opatrzności Bożej, że w Polsce cenzurę zniesiono ponad 20 lat temu .

Wyjaśniam Zarządowi Prowincji Opatrzności Bożej, że:

Każdy obywatel RP ma prawo głosić swoje poglądy, a ks. Adam Boniecki spełnia ten wymóg.

RP jest krajem świeckim, a Konstytucja RP, gwarantująca wolność i swobodę wypowiedzi,

jest dokumentem nadrzędnym dla wszelkich organizacji, w tym zakonów, kościołów etc. etc.

Ograniczanie bądź zakazywanie wypowiedzi jest zatem sprzeczne z Konstytucją RP.

Imię Nazwisko

wyślij na adres; kuria@marianie.pl

2011-11-03 01:45

Foto

ecru

IP 79.184.***

Do niedawna trudno było mi bronić Kościoła przed atakami ateistów.Teraz coraz trudniej jest mi go bronić przed samą sobą.
Szymon, dzięki za odważne słowa.
Księże Adamie- dla wielu z nas Ksiądz pozostanie kotwicą tym bardziej potrzebną, im bardziej będą zdarzały się takie historie...
"Niech zstąpi Duch Twój i odnowi.." Jakże bardzo aktualne są te słowa dziś...

2011-11-03 01:48

Foto

Danstyp

IP 94.175.***

Szanowny Panie Hołownia.

Dziękuję bardzo za troskę o Kościół jednakże jest ona całkowicie zbędna. Proszę nie zapominać, iż zgodnie z Apokalipsą Św. Jana przed czasami ostatecznymi nie ma nastąpić sielanka, a wręcz rozpad kościoła jaki znamy. Oczywiście zadaniem człowieka nie jest opuszczanie rąk, ale nie jest nim także krytykowanie Kościoła, który ucisza księdza, który bagatelizuje sprawę Szatana. Nergal to nie jasełka. Czemu Pan nie broni księdza Natanka? A bardziej to on jest obrońcą wiary niż filozof ks. Boniecki. Bóg nie stworzył świata by nad nim filozofować. Jest on tak skomplikowany, że nie ogarnie go umysł człowieka. Drogę można znaleźć poprzez proste schematy: miłość, nadzieję i wiarę. Księdza Natanka wyśmiano i poniżono publicznie za jego sławne "To wiedz, że coś się dzieje". Gawiedź się śmieje. A jak jest naprawdę? Niedawno rozmawiałem z osobą, która odeszła od Kościoła w stronę powiedzmy ciemnej mocy. I ta osoba chyba jako jedna z nielicznych przyznała, że Natanek ma rację. Że tak naprawdę rock ma negatywne wibracje, które jakby systemowo sprzeciwiają się harmonii. Proszę posłuchać muzyki klasycznej poczynając od Bacha czy Mozarta i następnie przenieść się do wieku XX i XXI. Przy muzyce klasycznej - jeśli odda się jej zupełnie - wchodzi się w pewien stan uporządkowania. Podczas gdy rock jest sprawą buntu. I owszem, daje relaks. Nie mówię, że nie. Ale jest to relaks na zasadzie "zapomnijmy o Bogu, zapomnijmy o przykazaniach". Nie jest mi wiadome, by przy muzyce klasycznej oddawano się używkom i uciechom cielesnym. Natomiast rock and roll to kolebka imprez zakrapianych alkoholem i narkotykami. I nie biję tu na alarm. Wystarczy prześledzić karierę wielu zespołów: The Beatles, The Rolling Stones, The Doors. Narkotyki, bunt. Można owszem słuchać tej muzyki, ale trzeba pamiętać, iż nie jest ona całkowicie bezideowa. Wielu katolików uwielbia AC DC, a zespół ten wręcz systemowo walczy z Kościołem. Jeśli katolik nie rozumie, że w ten sposób powoduje erozje własnego systemu, w którym żyje, to wkrótce czeka go niemiłe rozczarowanie. Ale wszystko w rękach Boga. Reasumując. Nergal to nie Szatan, ale też nie laleczka. Nergal jest forpocztą, która miała zasiać ziarenko niepewności. Zadanie wykonane. Ksiądz Boniecki nie odkrył Ameryki i jego błąd nie polega na tym, że umniejszał rolę Nergala, ale na tym, że nie potrafi dostrzec, iż sam jedynie ślizga się po ułudnej filozoficznej otoczce Boga i świata przez Niego stworzonego. Ilekroć słyszę Ks. Bonieckiego załamuję ręce nad jego mdłymi wypowiedziami, które żadnego pożytku dla Kościoła i wiernych nie przynoszą. Jeśli ksiądz Boniecki mówi A niech powie B. Owszem, zgadzam się, że sama obecność krzyża nie jest kluczowa dla rozwoju duchowego parlamentarzystów, bowiem wielokrotnie głosowali przeciwko Bogu (i nie mówię tu o posłach SLD). Niech ksiądz Boniecki powie B, niech powie narażając się na taką krytykę jak ks. Natanek, Popiełuszko, czy Jezus przed Sanhedrynem, że ludzie obrażają Boga. Trzeba czasem wyjąć powróz i przegonić kupców ze świątyni a nie głaskać jedynie po głowach jak dzieci. Tymczasem kościół księdza Bonieckiego jest Antykościelny. Krzewi jakby wizję sielskiego, tolerancyjnego, filozoficznego, dobrotliwego porządku rzeczy. A przecież Jezus powiedział, że nie przyszedł by przynieść nam pokój, lecz wojnę. Że jego idee podnoszone przez jego wyznawców będą powodować starcia z wyznawcami tego z drugiej strony. I nie będzie to spokojna dyskusja, lecz często walka na śmierć i życie. Proszę nie zapominać, że istota naszego życia polega na wiecznych wyborach, które dokonywane są nie w cieplarnianych warunakach, a często, gdy kuszeni jesteśmy łatwiejsza drogą. Drogą kompromisu, której orędownikiem jest ks. Boniecki, biskup Pieronek, Tischner - ulubieńcy telewizji Unii Demokratycznej. Owszem, ich dorobek jest ważny i nie można go potępiać. Ale na Boga, nie mi krzywdę zrobią tylko samym sobie, jeśli nie odkryją lub zapomną o prawdziwej naturze Boga.

2011-11-03 03:14

Foto

tarpan

IP 95.48.1***

Co tu dużo mówić. Smutne to i już. Podpisuję się pod każdym Pana słowem, Panie Szymonie. Pozdrawiam.

2011-11-03 08:09

Foto

Jacek Pawelec

IP 89.69.1***

Panie Szymonie

Zgadzam się z tym iż decyzja przełożonych ks Bonieckiego zasmuca, gdyż świadczy tylko i wyłącznie o ich słabości. Innym przejawem słabości był list Biskupa Meringa, który nie podjął próby dyskusji z poglądami ks Bonieckiego. Wydaje się, że warto zadać sobie pytanie czy hierarcha Kościoła może pozwolić sobie na dyskusję ze "Zwykłym" księdzem? Czy jest wart uwagi księcia Kościoła i dyskusji na argumenty i to publicznej? Myślę, że w jego słowach przebrzmiewa nuta pychy stąd też atak ad personam. Ale może się mylę../ Tak łatwo przychodzi nam ocena innych a tak mało spoglądamy krytycznie na siebie.
Natomiast sięgając do meritum nie wydaje mnie się, iż zamiarem księdza Bonieckiego było podjęcie dysputy o charakterze teologicznym. Dla mnie był to zwykły komentarz otaczającej nas rzeczywistości i zachowań ludzi, Stąd też pozwalam sobie na następującą konkluzję.Zbyt łatwo przypisujemy słowom znaczenia niewypowiedziane.

2011-11-03 08:32

Foto

Nora

IP 212.76.***

Ksiądz Adam Boniecki zwyczajnie się pogubił” - takie zdanie dla sympatyków księdza Adama może rodzić uczucie mdłości.
Jak to?! Nasz autorytet, nasza ikona kultury medialnej się pogubiła ?! ... przecież to jawna kpina z nas czytelników, z nas widzów.
No właśnie w decyzji władz Zgromadzenia Księży Marianów można wyszukiwać chęci niesprawiedliwego uciszenia głosu osoby uważanej za autorytet.
Ale w decyzji można doszukać się czegoś czego z pozycji gwiazdy mediów nie od razu da się ujrzeć.
To prostota i mądrość.
Telewizja ma ogromną siłę rażenia. W krótkim paro-minutowym wystąpieniu można wręcz wykreować stereotypy społeczne i uwieść nimi rzesze widzów którzy za prawdę życiową uważają to co usłyszą lub zobaczą w mediach.
Ksiądz Adam wpadł ostatnio w medialny schemat, który czynił z Niego postać bardziej przypominającą profil gwiazdy medialnej, niż autorytet duchowny.
Mimo że ksiądz Adam z pewnością znając temat programu telewizyjnego przygotowywał się do niego to jakość jego wypowiedzi była podyktowana chęci przypodobania się gospodarzom programu i nie odbiegała od ogólnie wyczuwalnych trendów wytworzonych w mediach. „Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali.". Od osoby duchownej można a wręcz wymaga się czegoś innego.
Przygotowując wstępniaka można mieć i czas i spokojne miejsce ku temu aby myśli spływały na papier w całkowitej wolności.
Występ w telewizji już nie daję ku temu takiej sposobności, raczej wpada się w schemat, który gdy spojrzy się na całość z pewnego dystansu jest więzią zniewalającą.
W decyzji władz Zgromadzenia Księży Marianów widać prostotę i mądrość aby ten schemat złamać.

Księdzu Adamowi życzymy przede wszystkim zdrowia, tak jak częstokroć we wstępniakach mawiał, jeśli ono jest to reszta jakoś łatwiej przychodzi.


2011-11-03 11:02

Foto

TomekWilgosz

IP 109.207***

Niesamowite, od rana jestem w szoku. Rozumiem gniew pana Szymona i podziwiam go za odwagę, tylko to końcowe zestawienie ks. Adama z Panem Tomaszem T. jakoś mi nie leży. Bo widzę, że Pan Terlikowski też od rana nie próżnuje i brylując swym krasomóstwem jeździ po ks. Bonieckim gdzie się da.

2011-11-03 11:06

Foto

Anka69

IP 86.111.***

W 100% zgadzam się z Szymonem!!!!

2011-11-03 12:07

Foto

arabella44

IP 94.246.***


Nadzieją Kościoła są Ci ludzie,którzy bronią wolności
dyskusji i nie zgadzają sią na nadużywanie władzy wobec tych ,którzy przekraczają intelektem nie tylko swoich przełożonych ,ale i czas w którym żyją.
Serce rośnie,że tyle ludzi jest przeciwko przemocy wobec wolności myśli i słowa .

Foto

Beata2eT

IP 83.19.5***

@ arabella

myślę, że samo bronienie wolności dyskusji nie czyni jeszcze Nadziei Kościoła, bo wtedy nie wyróżnia nas, chrześcijan od nie-chrześcijan, którzy posiadają taką samą umiejętność. Moim zdaniem, w dyskursie społecznym winna nas wyróżniać powściągliwość (o której pisze poniżej @nimitz - podzielam jego zdanie); dalej - odpowiedzialność za wypowiadane słowo (na którą współcześnie jest deficyt, bo w imię wolności uważa się, że można zawsze i wszędzie wygłaszać swoje zdanie - ale czy trzeba to robić zwsze i w każdych okolicznościach? Gdzie zaczyna się granica pychy?); dalej- pokora (rozumiana jako ogromna świadomość własnego potencjału intelektualnego - nawet jeśli przekracza on współczesnych; świadomość tego że wygłoszone niepowściągliwie, czy nieroważnie słowo jest jak miecz obosieczny);
Zdrowy rozsądek podpowiada, że zanim się coś powie, warto ugryźć się wpierw w język, aby nie strzelić sobie w stopę, czy też napaskudzić do własnego gniazda...

2011-11-03 14:16

2011-11-03 12:34

Foto

nimitz

IP 195.117***

Witam serdecznie Panie Szymonie,
Myślę, że powinniśmy z dużą powściągliwością komentować decyzje wewnątrz zakonu, nawet jeśli mają one konsekwencje szersze. Wydaje mi się bardzo pochopne przypisywanie egoistycznych pobudek decyzjom przełożonych. Oficjalny komunikat brzmi:
"Decyzją przełożonego prowincji ksiądz Adam Boniecki ma na razie ograniczyć swoje wystąpienia medialne do Tygodnika Powszechnego. Żadne inne ograniczenia w stosunku do dotychczasowej działalności ks. Bonieckiego nie zostały na niego nałożone."
Może ta decyzja jest podyktowana troską, aby nie wykorzystywano opinii księdza Bonieckiego do doraźnych celów wybranych grup np. politycznych. Tak, jak nie wtrącam się i nie pouczam bliskich memu sercu rodzin, których nie znam wewnętrznej sytuacji między jej członkami, tak nie komentowałbym decyzji wewnątrz zakonu. Trzeba zwrócić uwagę, że trzeba naprawdę dużej odwagi żeby taka decyzję wydać. I jak wynika z komunikatu nie ucisza się ks. Bonieckiego, ale tak naprawdę "ogranicza wykorzystywanie jego osoby". Wie Pan najlepiej jakimi prawami kierują się media współczesne i jak można manipulować informacjami. Przecież ks. Boniecki sam musiał wydawać sprostowania treści jemu przypisywanych. Pozdrawiam wszystkich komentujących, którym leży na sercu dobro Kościoła. Z Panem Bogiem.

2011-11-03 12:54

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Patrzę na to dzisiejsze oświadczenie

http://www.marianie.pl/index.php?page=nowosci&id=757

i go po prostu nie rozumiem. To znaczy, Ks. Adam Boniecki może się wypowiadać "tylko" w Tygodniku, ale "nie ma żadnych innych ograniczeń"? Niech mi ktoś to wytłumaczy. Dziękuję.

2011-11-03 13:59

Foto

green

IP 83.5.21***

Aż musiałam się zalogować, żeby chociaż tutaj wyrazić swoje zasmucenie i wyrazy wsparcia dla x.Bonieckiego...
Już po niedawnej przeprowadzce do Warszawy zastanawiałam się, ile okrucieństwa (złości? zazdrości?) trzeba mieć w sobie, żeby prawie 80-letniego człowieka (i to tak zrośniętego ze "swoim" miastem) "przesadzać" - prawie jak drzewo ze znanego przysłowia...
Po dzisiejszym komunikacie ręce opadły mi do samej ziemi. Ktoś napisał: "Kościół przez setki lat radził sobie z gorszymi szkodnikami, więc i z Bonieckim sobie poradzi". Ale czy naprawdę takiego Kościoła chcemy - zamkniętego w swoim kokonie, pełnego samouwielbienia, nie tolerującego samodzielnie myślących, inteligentnych, przenikliwych?
Kochany księże Boniecki, niech się ksiądz trzyma! A najlepiej rzuci wszystko (sic!) w diabły i wraca do Krakowa, gdzie tyle osób księdza szanuje i tęskni!

2011-11-03 14:19

Foto

Paweł Zatorski

IP 77.254.***

@NikiAnnapurna: no innych ograniczeń, to znaczy że "tylko" zabroniono mu publicznych wypowiedzi, a nie że np: zamknięto go w celi o chlebie i wodzie, z możliwością 15 minut spaceru dziennie.

2011-11-03 14:28

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

@ Pawle, dziękuję bardzo. Zu-peł-nie nie przyszło mi to na myśl, jakem dorosła.
Hmmm. To wygląda na to, że ci przełożeni mają problem. Jeszcze jakieś ograniczenia? Poza tymi, o których powyżej zgrabnie wspomina Green?

2011-11-03 14:46

Foto

Bela

IP 212.87.***

Mam podobne zdanie co nimitz - nie znamy pełnej sytuacji by od razu przyczepiać etykietkę samobója Kościoła. Nasuwa mi się też pytanie, czy osoba duchowna występująca publicznie powinna wygłaszać swoje zdanie, jeśli jest ono odmienne od oficjalnego nauczania Kościoła?

2011-11-03 16:28

Foto

empatJa

IP 194.183***

Nie chcę już wchodzić w polemikę na temat tego, kto sieje zamęt, kto dzieli Kościół, a kto cierpi na demencję starczą (tak przy okazji, to życzyłabym sobie na starość takiej kondycji jaką ma ks. Boniecki).

Chciałam tylko dodać od siebie, że jeśli ten nakaz milczenia to wynik wypowiedzi nt. Krzyża i Nergala, to cóż... mój głos też milknie, bo w wielu kwestiach zgadzam się z ks. Bonieckim. Co oczywiście nie oznacza, że jeśli miałabym odmienne zdanie, to byłabym za zakazem- merytoryczne dyskusje i uwagi zawsze są w cenie :)

Mam tylko nadzieję, że ks. Boniecki zdaje sobie sprawę, że dla wielu osób jest autorytetem a wiele innych jest mu po prostu wdzięcznych za tę otwartość na innych i umiejętność rozmawiania. Jeśliby ktoś go spotkał, to powiedzcie mu "dziękuję", bo fajnie mieć takich księży. Ja go kiedyś spotkałam, ale nie przyszło mi wtedy to do głowy, a teraz żałuję, bo czasem warto przypomnieć komuś, że to co robi ma sens.

2011-11-03 16:43

Foto

dorwita

IP 84.208.***


Dziękuję Panie Szymonie za ten głos w obronie ks.Bonieckiego.

2011-11-03 16:51

Foto

empatJa

IP 194.183***

Jeszcze jedno i już też będę solidarnie milczeć. Bardzo dobrze, że na stronie religia.tv pojawiła się informacja- odpowiedź z kurii marianów. Teraz przynajmniej zwróciłam uwagę na "komórkę" w powyższym wpisie S.H. :)
I o ile wcześniej niewielki odsetek osób wsłuchiwał się uważnie w to, co mówił ks. Boniecki(nie ma się co oszukiwać, że było inaczej), to teraz po komunikacie ograniczającym wypowiedzi ks. Adama na pewno znacznie większa część społeczeństwa zwróci na to uwagę.

I tak na wszelki wypadek:

@Szymon Hołownia,
fajnie, że dla nas piszesz.
A nowa książka - aż strach się bać ;)

2011-11-03 17:06

Foto

MIMAS13

IP 77.254.***

Panie Szymonie dziękuję za ten tekst.W pełni podzielam Pana opinię.Księdza Bonieckiego pozdrawiam i wierzę,że nadal będę mógł słuchać Jego wypowiedzi i czytać Jego opinie.

2011-11-03 17:15

Foto

Adam Nocri

IP 10.213.***

Czy ksiądz Boniecki skłamał ? Czy powiedział coś co powoduje że Kościół Katolicki w Polsce stracił na wartości ? Wręcz przeciwnie - głos rozsądku Bonieckiego mógł wzmacniać jego pozycję. Tym bardziej, że to głos rzadki i słabo słyszalny w rozgardiaszu medialnym tworzonym przez Imperatora z Torunia lub słynnego religijnego "wariata" z Podhala. Ciekawi mnie to dlaczego wypowiedzi ojca Rydzyka które powodują tak wiele złych zdań na temat KK w Polsce nie są motywem do zdecydowanych reakcji władz kościelnych ? Dlaczego w tym przypadku brakuje koniecznych reakcji Kościoła, które by zamknęły żeliwne wrota radiomaryjnego przedsionka piekła i zatrzymały wydobywające się stamtąd diabelskie opary trujących proste duszyczki wiernych słuchaczy ?

http://nocri.blox.pl/2011/11/Kneblowanie-zdrowego-rozsadku.html

2011-11-03 18:28

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Przesłuchałam dziś, kilka razy z rzędu, zapis spotkania z Moniką Olejnik.
I zastanawiam się. Ono w czymkolwiek komukolwiek zaszkodziło? A tym bardziej, jakie normy świeckie lub religijne naruszało? nasuwa mi się tylko tekst "ja nie znajduję żadnej winy w tym człowieku", co ja poradzę, że Piłatowy.

2011-11-03 18:28

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Jeden z lepszych komentarzy na forum Tygodnika Powszechnego. Wklejam cały, gdyby linka nie zadziałała, jest za długa, może się zdarzyć. A taką opinię szkoda byłoby zgubić.

http://tygodnik.onet.pl/forum.html?hashr=1&#forum:MSwyODksO Cw5MzE1Mjk4NiwyMzE0NTY3NDAsMTE3MjQyMzksMCxmb3J1bTAwMS5qcw==

Ogladalem Ksiedza Bonieckiego w 'Kropce nad i'. Pomimo moich skrajnie lewicowych pogladow w kwestiach obyczajowych oraz ateistycznej wizji swiata zawsze ogromna przyjemnoscia jest sluchanie tak wybitnych teologow, jak Ksiadz Boniecki. Kosciol w Polsce jest bardzo potrzebny, tak jak potrzebna jest kazda instytucja, ktora w zamierzeniu ma laczyc, bo laczenie i wspolnota to dobro. Wspolczesny Kosciol niestety potrafi jedynie dzielic; na katolikow i zdegenerowana reszte, na prawdziwych Polakow i zdrajcow, na uczciwych i reszte zlodziei oraz mordercow. Jaka wielka szkoda, ze twarza Kosciola nie sa Ksieza tak wybitni i tak rozumiejacy wspolczesny swiat, jak Ksiadz Boniecki. Sa nimi Pan Michalik czy Mering. Kiedy Ksiadz Boniecki mowi o milosierdziu wobec blizniego pozostali mowia o jego ukrzyzowaniu calkowicie nie rozumiejac, ze religia i chrzescijanstwo to sztuka przebaczania, milosierdzia i szacunku wobec innych. Jak nisko trzeba upasc i jak bardzo trzeba nie rozumiec chrzescijanstwa, aby zaatakowac rodzicow autora slow z ktorym sie nie zgadzamy - w tym przypadku Pani Srody. Ten ksiadz nie nadaje sie na menela z bramy, bo nawet tam nie uzywa sie takich argumentow. Bez wzgledu na poglady atakowac czyichs rodzicow to dno gdzie nizej upasc juz sie nie da. Kiedy Pan Michalik mowi, ze zastapienie krzyza moze byc zastapione jedynie nienawiscia do drugiego? Jakie to niskie, mialkie i zalosne. Zarzut wobec 'Tygodnika' za udostepnianie jego lam publicystom o innych pogladach? Przeciez wlasnie w ten sposob rodzi sie jednosc, poprzez szanowanie innych stanowisk i staranie odnajdywania w nich wspolnego konsensusu, bo jak slusznie zauwaza Ksiadz Boniecki 'z kazdej z takich dyskusji cos pozostanie'. Erozja i degeneracja Kosciola jest nieodwracalna poniewaz Ksieza tak wybitni, jak Ksiadz Boniecki sa w nim jedynie marginesem i mowie to z z duza przykroscia jako ateista.'

2011-11-03 18:34

Foto

Kasia1

IP 89.72.5***

Decyzja o ograniczeniu obecności ks. Bonieckiego w mediach daremna. Bo choć ks. Adam posłusznie, zgodnie ze złożonymi ślubami czeka, to media nie chcą się do decyzji księdza prowincjała zastosować. Kolejna zmarnowana okazja do budowania zaufania do Kościoła. Wiem i wierzę, że Kościół jest na tyle duży, że pomieści wszystkich, ale nie którzy strasznie się w nim rozpychają.

2011-11-03 18:37

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Za chwilę ktoś w redakcji religii.tv zniecierpliwi się i mnie zablokuje. Ale jest taka inicjatywa KIK:

http://tygodnik.onet.pl/32,0,70164,zalozmy_strone_dla_ks_adama,arty kul.html

"Jeśli oni umilkną, kamienie wołać będą". Czyżby trzeba było o tym komuś teraz przypominać?

2011-11-03 18:56

Foto

joannna

IP 95.40.3***

Ta sytuacja w Kościele trochę przypomina mi czasy pierwszych chrześcijan, kiedy to wśród apostołów pojawił się św. Paweł. I tak sobie myslę, że władza w Kościele została powierzona św. Piotrowi, który był w swych poglądach (z najgłębszym szacunkiem) prostym konserwatystą i ten Kościół, musi być konserwatywny, bo gdyby podporządkowywła się "modnym" poglądom, to nie mógłby być Kościołem. Dlatego rozumiem, tych księży i tych katolików, którzy boją się "liberalizmu". Tyle tylko, że to dzięki św. Pawłowi, który dostrzegał, iż nauka Chrystusa nie polega wyłącznie na Tradycji, ale przede wszystkim na otwarciu na drugiego człowieka (często wychowanego w bardzo odmienej kulturze)nastąpił rozkwit chrześcijaństwa i temu własnie Kościół zawdzięcza swoją pozycję w świecie.Poglądy ojca Bonieckiego, są mi bliskie, a Jego samego uważam za wielki autorytet moralny. Rozumiem, że niektórzy bojąc się, Jego otwartości na to co inne, nowe, moga Go krytykować. Jednak nikt nie ma prawa odbierać Mu głosu!!! Bo parafrazując słowa św. Pawła, w Kościele jest miejsce i dla ojca Rydzyka i dla ojca Bonieckiego.Nawet, jeśli pewne działania jednego lub drugiego ( w zależności od opcji) budzą w Nas głęboki sprzeciw.

2011-11-03 18:59

Foto

Klientka Konsumenta

IP 83.21.1***

Dziękujemy! Dziękujemy! Dziękujemy!
I jeszcze dłużej! A były obawy, że nie doczekam tego pięknego dnia!
I modlę się, żeby ks. Adam otrzeźwiał i przestał schnąć jak to drzewo figowe.

Skąd te moje krytyczne słowa?

– Ksiądz, który za rolę księdza uznaje siedzenie cicho, kiedy przy nim samym lżą TEMU, któremu powinien służyć, to nie jest nawet czarną owcą.

A redaktor, który krytyczne słowa biskupa do swojego księdza kolegi nazywa "chamskimi", niech lepiej nie nazywa sam siebie katolickim publicystą. Sam sobie daje świadectwo.

2011-11-03 19:13

Foto

Annamaria12

IP 89.73.5***

Panie Szymonie, rzeczywiście krzywdzą takimi decyzjami polski Kościół! Krzywdzą więc osobiście mnie, bo uważam się za tego Kościoła część składową. Ks. Adam Boniecki jest dla mnie autorytetem, człowiekiem łączącym ludzi Kościoła i przybliżającym Chrystusa tym stojącym z boku. I robi to prawdziwie po chrześcijańsku, nigdy nie zapominając o najważniejszym przykazaniu - miłości. Żeby tak wszyscy księża, że już nie powiem hierarchowie...Księże Adamie, chcemy Ciebie słuchać!

2011-11-03 19:27

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

A pamiętasz, kto opowiadał o pszenicy i chwastach (konkretnie: kąkolu, który skądinąd ładnie kwitnie, ale truje?)? I kiedy dopiero przestaną razem rosnąć?

2011-11-03 19:28

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Annamaria, to akurat nie do Ciebie, tylko do poprzedniego wpisu. Pozdrawiam.

2011-11-03 19:29

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

A nie widzisz tu jedności? Większość jest przynajmniej szczerze zmartwiona zupełnie nam niepotrzebnymi zdarzeniami.

2011-11-03 19:43

Foto

Alius

IP 87.206.***

W 2006 roku kopnął mnie zaszczyt rozmowy z ks. Adamem Bonieckim. Uważam, jest to moje skromne zdanie, że ks. Boniecki jest osobą bardzo wyważoną i mądrą. Byliśmy wtedy bardzo młodzi, stremowani, ale spotkanie to dało mi dużo do myślenia. Dlaczego chęć dialogu o Kościele, subtelność w wyrażaniu poglądów, jest tak tłumiona? Nie rozumiem mojego Kościoła, choć zawsze będę miała do Niego ogromny szacunek.

2011-11-03 19:59

Foto

Quelle

IP 188.195***

Zgadzam sie, ze ,,Nie da się sensownie rozwijać Kościoła pozostając na poziomie nie poddających się argumentacji". KK potrzebny jest calkowity reset i dopasowanie prawd bez znieksztalcen sprzed 2 tys.lat do naszych czasow.
I choc calym sercem zgadzam sie z Autorem tego wpisu, wolalabym w nim nie znlezc stwierdzenia o chamstwie i jakichkolwiek subiektywnych ocen, tu - dotyczacej listu do ks.Bonieckiego.
Czy to wydarzenie wobec takiego czlowieka jak ks.Boniecki nazwalabym ,,kopnieciem" - nie. Cala sprawa przypomina mi sytuacje, gdy czlonkowie partii politycznych probuja sie wylamac i glosic swoje,nie zawsze zgodne z ,,idea partii" poglady.
To nie ks. Bieniecki ma problem, ale osoba/osoby, ktore zakazaly Ksiedzu publicznych wypowiedzi jak i autor listu, ktorzy po prostu pokazali, ze nic z duchowoscia nie maja do czynienia.

2011-11-03 20:07

Foto

artystka1995

IP 31.175.***

Panie Szymonie zgadzam się z pańską wypowiedzią w 100%. Rozumiem i podzielam pana gniew. Wychodząc rano do szkoły nic o tym nie wiedziałam. Wróciłam, przed 15, do domu i oglądając o 15:00 program na TVN24 przeżyłam szok.
Jak można zamykać tak mądre usta. Pamiętam jak ksiądz Adam Boniecki debiutował 24 września, bodajże, w "Rozmównicy".
I powiem szczerze, że mówił bardzo mądrze, chociaż nie zgadzałam się z nim w pewnej kwestii.
Na interia.pl jeden z internautów napisał: "Czas najwyższy! Palikot dosyć ma stronników." To są chyba jakieś żarty! Ks. Boniecki po prostu w sprawie krzyża jest i na tak i na nie. Ma prawo mieć swoje zdanie i nie wskazuje to od razu na to, że popiera pana Palikota. Fakt - niektóre przemówienia ks. Bonieckiego są dość kontrowersyjne, ale to co zadecydowali jego przełożeni to... to jakaś paranoja. To jakby zamknęli go w klatce i zostawili takie malutkie okienko. Takie jest moje zdanie.

A teraz już tak nawiasem mówiąc(albo raczej - pisząc).
Chciałabym panu podziękować, bo czytając pańskie felietony, wpisy na blogu... Nabrałam jakieś inne spojrzenie na świat. Kiedyś chyba patrzyłam na Kościół takimi stereotypami:PiS, ks. Rydzyk, tzw. 'mohery'...
Teraz mam na to jakieś inne spojrzenie. I to dzięki panu. Dziękuję ;)

2011-11-03 20:13

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Ciekawie działa ten zakaz przełożonych mariańskich. W obronie Księdza wypowiada się teraz nawet Pani Joanna Senyszyn. Kto sieje wiatr, burzę zbiera.

senyszyn.blog.onet.pl

2011-11-03 20:32

Foto

arabella44

IP 94.246.***

Pszenica i kąkol będą sobie rosły razem do żniw ostatecznych, tylko szkoda że tyle krzywdy po drodze
i głupoty wywodzącej się z z lęku i pychy władzy

Jedność Kościoła chyba nie jest możliwa,bo my potrafimy zwierać szeregi w obliczu wielkiego zagrożenia albo w bezradności.
Mam nadzieję,że gorące protesty ludzi spowodują jakiś ruch Kościoła w kierunku zdrowego rozsądku

2011-11-03 20:35

Foto

coty

IP 31.175.***

Przerażające jest to,że w obliczu tego wydarzenia jest tyle krytyki wobec Kościoła, który - może nie zawsze nas zachwyca, może częściej zniechęca- jest jednak Chrystusowy. Zgadzam się: ks. Boniecki to mądry, wyważony człowieka jego homilie czytelne i zrozumiałe dla każdego wiernego, tego nie można mu odebrać. Lecz jako prawnik i katolik szanuję również prawo Prowincjała Zgromadzenia Księży Marianów do wydania decyzji (nie mnie osądzać czy jest ona słuszna,Prowincjał nie podał publicznie argumentów opowiadających się za nią). Panie Szymonie proszę pamiętać o Kodeksie Prawa Kanonicznego promulgowanego przez samego Jana Pawła II:
Kan. 618 - Przełożeni otrzymaną od Boga przez posługę Kościoła władzę powinni wykonywać w duchu służby. Nastawieni więc na przyjmowanie woli Bożej, w wykonywaniu swej posługi mają kierować podwładnymi jako synami Bożymi i odnosząc się z szacunkiem do ich ludzkiej godności mają popierać dobrowolne posłuszeństwo. Winni też chętnie ich wysłuchiwać i popierać wspólną inicjatywę mającą na uwadze dobro instytutu i Kościoła. Zawsze jednak zachowują władzę w zakresie podejmowania rozstrzygnięć i wydawania poleceń.
Prowincjał ma prawo do decyzji, my nie musimy jej rozumieć, możemy się z nią nie zgadzać, ale nie możemy odebrać prawa, którego i tak sami nie stanowimy. Patrząc też na osobę ks. Bonieckiego,jestem przekonana,że przyjął on ją w pokorze i akceptacji. Nie wiem czy potrzebne jest mu w tym momencie zamieszanie,które tworzymy czy może bardziej modlitwa.

2011-11-03 20:41

Foto

arabella44

IP 94.246.***


Niki

to już nie burza,ale tornado ,ale nie jestem pewna czy głos p.Senyszyn nie stanie się argumentem przeciwko ks.Adamowi Bonieckiemu

pozdrawiam

2011-11-03 20:43

Foto

Kasia1

IP 89.72.5***

Skąd pomysł, że jedność to jeden głos, jednomyślność. W moim odczuciu wspólnota jest silna poprzez różnorodność, a Kościół będzie się rozwijał tylko wtedy gdy będzie otwarty na tę różnorodność i gdy będzie słuchał różnych głosów. Musimy dyskutować, rozmawiać, słuchać bo inaczej wszyscy się obrażą i pójdą w swoją stronę. Z jakiegoś powodu każdy z nas został stworzony jako jednostka jedyna w sowim rodzaju, a jednocześnie nie jesteśmy w stanie istnieć pojedynczo.

2011-11-03 20:46

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

@ Arabella. Ja się tego jakoś nie boję. Przypuszczam, że będzie jeszcze więcej takich głosów. Nawet ich oczekuję.

2011-11-03 20:54

Foto

arabella44

IP 94.246.***

coty

zupełnie jak za dawnych lat - najpierw decyzję podejmuje sekretarz K.C , a potem zbiera sią plenum,nie żeby przedyskutować tylko aby zatwierdzić.
Nic dodać nic ująć .. . prowincjał nie podał publicznie argumentów ...
dziwne jak na Kościół Katolicki

2011-11-03 20:58

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Była kiedyś taka wypowiedź, żałuję, że nie pamiętam, czyja: "sny i marzenia przełożonych następnego ranka stają się wolą Bożą".

2011-11-03 21:02

Foto

qwerty

IP 109.231***

w sumie nie wiem o co taka afera? Że jednemu księdzu zabroniono na jakiś czas wizyt w tv? Może mu na dobre wyjdzie, posiedzi w domu i przemyśli swoje wypowiedzi o ożywczej roli palikota. Bo właściwie to mnie też nie podobają się takie opinie wygłaszane przez księdza katolickiego. I to nie dlatego, że unikam dyskusji i jestem zamknięty na świat moher, tylko dlatego, że każdy kto ma oczy widzi, że palikot nie jest żadną ożywczą siłą, tylko kimś, kto prowokuje na siłę - ale nie o żadną dyskusję mu chodzi, ale o szum, show i zwiększanie się słupków jego popularności.

2011-11-03 21:45

Foto

micked

IP 85.222.***

Wbrew temu co pisali niektórzy szanowni komentatorzy zawieszenie medialnych wypowiedzi ks. Adama Bonieckiego NIE DOTYCZY łamów Tygodnika Powszechnego.
Chodzi jak przypuszczam o to, by szacowny ks. redaktor przemyślał pewne kwestie zanim zacznie je tak jak ostatnio prezentowac w różnych innych mediach, wprowadzając nieświadomie pewien zamęt.

Stwierdzenie, że dyskusja o krzyżu rozpętana przez posła Palikota na temat obecność krzyza w parlamencie jest pożyteczna, może dziwić o tyle, że kwestię tę rozwiązuje przecież Konstytucja gwarantując w art 25 zapewnienie swobody wyrażania przekonań religijnych w życiu publicznym. Prawo do obecności krzyża w parlmencie uznał nawet Europejski Trybunał Praw Człowieka.

A stwierdzenie iż "katolik powinien zrozumieć, że nie na walce o krzyż w Sejmie polega piękno Ewangelii" wprowadza zamieszanie w zestawieniu ze słowami najwyższych autorytetów Kościoła, o ktorych już chyba zdążyliśmy zapomnieć:

"Dziękujmy Bożej Opatrzności za to, że krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych i szpitali. Niech on tam pozostanie!" (Jan Paweł II, Zakopane, 1997)

"Ważne jest, by Bóg był obecny w życiu publicznym przez znak krzyża w domach i budynkach publicznych"
(Benedykt XVI, Castel Gandolfo 2005)


2011-11-03 21:49

Foto

tomek8

IP 94.231.***

A może zrobić akcje: "Kupuje Tygodnik Powszechny, bo tylko tam jest ks. Boniecki" :)


ps. arabella44 te skojarzenie ze sekretarzem K. C. pyszne:)

2011-11-03 21:51

Foto

tomek8

IP 94.231.***

ps. ja w przyszłym tygodniu na pewno kupie!

2011-11-03 21:52

Foto

freemikitwist

IP 91.193.***

Zastanawiam się czy to święte uniesienie, które można wszak zrozumieć, służy sprawie ks. Bonieckiego. Historia ojca Pio: Wiem że chodź tamten Święty miał rację, to poddał się on przykładnie decyzji zwierzchników w sprawie zakazu sprawowania publicznych Mszy. Co więcej jeszcze rugał każdego, kto dawał upust swoim emocjom w tej kwestii ( mimo że cierpiał a inni współcierpieli wraz z nim). Oczywiście ta analogia nie jest do końca trafna w tym przypadku... Jednak myślę że tamta włoska historia pokazuje nam że warto zachować wstrzemięźliwość w rzucaniu gromów na Kościół i Jego Pasterzy, jacykolwiek są, nawet jeśli nasz osąd wydaje się słuszny. Może być to li tylko dolewaniem oliwy do już i tak dużego łognia panie. Ostatecznie Duch działający w Kościele obróci wszystko to ku dobremu : Ufam, że dla Księdza, dla pięknych i dobrych pragnień Pana Szymona, dla całej Hierarchii i Szeregowców ;)
ps. myślę że Koścół , szczególnie z tych ostatnich rzędów ma prawo do wyjaśnień skąd ten zakaz. Ks. AB jest zbyt znaną i szanowaną osobą, z licznymi zasługami dla Kościoła- tym samym ważnym Głosem, by mogło tych wyjaśnień zabraknąć... Ciekawe o ile ten zakład ;)

mikitwist.blox.pl

2011-11-03 22:11

Foto

Grzegorz Rakowski

IP 178.181***

Oj Szymonie, to chyba Ty celnie strzeliłeś sobie w stopę, a może i nawet w kolano.
Sam byłeś w zakonie, więc powinieneś pamiętać, że wielkość dzieci Kościoła przejawia się również w posłuszeństwie wobec przełożonych. Gdzie przez te 2000 lat byłby Kościół, gdyby nie posłuszeństwo, gdzie byliby święci, gdyby sprzeciwili się swoim przełożonym? Czyż np. o. PIO nie miał podstaw, żeby postawić się ponad swoich przełożonych? Wybrał pokorę, bo prawdziwie był kapłanem Kościoła i został świętym.
Mam nadzieję, że ks. Boniecki decyzję przełożonych przyjmie z pokorą, dla dobra swojego i Kościoła, który wybrał na swoją Matkę.
Sobie i Tobie Szymonie życzę pokory.
Pozdrawiam.

Foto

Michail

IP 83.9.24***

"Gdzie przez te 2000 lat byłby Kościół, gdyby nie posłuszeństwo..."

a moje pytanie brzmi gdzie jest Kościół, o którym mówisz ? Proszę odpowiedz mi na pytanie gdzie jest Kościół rzymski ?

2011-11-03 23:54

Foto


Warning: extract() [
function.extract]: First argument should be an array in /var/www/www.religia.tv/classes/common.class.php on line 30


Warning: extract() [function.extract]: First argument should be an array in /var/www/www.religia.tv/classes/common.class.php on line 50
IP 172.21.***

Zgadzam sie z Toba calkowicie i w pelni podzielam Twoja opinie.

2011-11-04 04:11

Foto

junia

IP 77.252.***

Ale czy ksiądz Boniecki jest niepokorny? Ma tylko swoje zdanie i ono nie odbiega od nauki Kościoła. Zapewne z pokorą przyjmie też nakaz przełożonych. Nie o brak pokory tu chodzi lecz o brak prawa do swojego zdania. Ja też jestem katoliczką i też uważam, że krzyż powinien wisieć w Sejmie, ale nie musi... Nie chcę narzucać nikomu Jezusa, jakby On wiedział, że przeszkadza, to zabrałby swój krzyż i przeniósł gdzie indziej... Serdeczności.

2011-11-04 10:47

2011-11-03 22:24

Foto

Grzegorz Rakowski

IP 178.181***

I jeszcze to:
Normy Konferencji Episkopatu Polski dotyczące występowania duchownych i osób zakonnych oraz przekazywania nauki chrześcijańskiej w audycjach radiowych i telewizyjnych
http://www.episkopat.pl/?a=dokumentyKEP&doc=200539_1

Miłej lektury. :)

2011-11-03 22:25

Foto

Dominika

IP 188.112***

Współczuję Ks. Bonieckiemu, że tak go bracia potraktowali, przykre to i nieprzyzwoite. Bulwersuje i razi sam fakt i styl w jaki się to odbyło, powody tej decyzji już mnie mniej interesują.
Sam kryzys mnie nie dziwi, życzę tylko Panom 7 Darów Ducha Świętego a będzie dobrze.
Wspieram modlitwą. D.

2011-11-03 23:06

Foto

Michail

IP 83.9.24***

Sprawa księdza Bonieckiego pokazuje politykierstwo i ogromną hierarchiczność Kościoła rzymskiego, który dba tylko o własny "interes". Dlaczego nikt nie wystąpi przeciwko tym, gdy łamane są podstawowe zasady z Ewangelii ? Dlaczego zamyka się usta tym, którzy potrafią po prostu po ludzku podejść do problemów społeczeństwa, bez fanatyzmu i agresji. Kościół rzymski to instytucja totalitarna, która słyży w ogromnej mierze mamonie.

2011-11-03 23:52

Foto

stanisomail

IP 96.21.2***

Panie Szymonie,
W pełni Pana popieram i pozdrawiam. S.

2011-11-04 04:23

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

http://wyborcza.pl/10,82983,10586517,Janda__Tak_sie_zbulwersowalam__ze_powi edzialam___wystapie_.html

2011-11-04 08:53

Foto

Łukasz Kuśmierz

IP 89.167.***

Mi też zgrzyta zestawienie w jednym rzędzie Terlikowskiego z ks. Bonieckim. Oczywiście, co do meritum ten pierwszy na ogół ma rację, ale forma i środki to krecia robota wyrządzana Kościołowi. Na jego portalu przy okazji sprawy ks. Bonieckiego szydzą z emocjonalnego wpisu Moniki Olejnik na jej Facebooku - no kto jak kto, ale Frondziści powinni zachować daleko idącą powściągliwość w tym temacie po wyczynie ich mentora (chodzi mi oczywiście o wpis powyborczy odnośnie Palikota).

Co do samej sprawy - mam nadzieję, że wypłynie z tego jakieś dobro. Głównie takie, że wreszcie przejmiemy się (wierni) tym, iż jesteśmy "królewskim kapłaństwem" i przejdziemy w końcu drogę od petentów do gospodarzy współodpowiedzialnych za Kościół. Już to się w pewnym stopniu dzieje - za księdzem seniorem wstawiło się wiele osób (chociażby akcja na wspomnianym Facebooku), wyniknęło z tego inne dobro, mianowicie, że ramię w ramię idą wierni z osobami wątpiącymi czy wręcz ateistami. No i ciągle liczę na to, że część hierarchii i niektórzy szeregowi księża odbędą rekolekcje, podczas których przypomną sobie, co oznacza "katolicki" lub wreszcie się tego nauczą.

Foto

Beata2eT

IP 83.19.5***

@ Łukaszu, myślę, że takie rekolekcje, kwadrans szerości nam też się przyda :-) Trzeba zacząć od siebie samych. To uwrażliwi jeszcze bardziej na rozeznawanie ważkich kwestii w trudnych tematach, aby dostrzec różnicę, np. między "zakazem" a "ograniczeniem możliwości (od)działywania". Żyjemy w trudych czasach - natężonego "szumu informacyjnego", który potrafi zdezorientować nawet "wytrawnego" katolika/chrześcijanina ;-)

2011-11-04 11:32

2011-11-04 10:56

Foto

Rozalia

IP 94.246.***


Miałam milczeć, bo tak żenujące są decyzje władzy kościelnej,ale sprowokowało mnie kilka wypowiedzi w tym
ostatnia p.Barbary.
Nie dziwi Panią,że władze kościelne milczały w przypadku nadużyć etycznych,gdyby nie dociekliwa prasa nie dotarłaby do nas informacja o obrzydliwościach nadużyć seksualnych,gdyby nie dr.Wanda Półtawska( chyba w pełni wiarygodna ) czy Papież dowiedział by sią o wyczynach biskupa biskup Paetza , pomimo licznych monitów do władz kościelnych.No i co ?
Biskup Paetz pomimo ,że został odsunięty o ołtarza i duszpasterstwa ,pełni nadal swoją funkcję oid 2010 r.
Czy to znaczy ,że są dwa kodeksy etyczne w naszym kościele ?
ks.Adam Boniecki został ukarany za swoją otwartość i troskę o przekazywanie ludziom istoty nauki
Jezusa , a nie formalizmu postaw religijnych.

Jezusa ,Sanchedryn skazał na okrutną śmierć za głoszenie
Królestwa Bożego, za głoszenie miłości, za za to że rozmawiał z nierządnicami zamiast brać udział w ich kamieniowaniu i kontakty z ludźmi, których nie zapraszano do domu ,nie sadzano przy wspólnym stole.
Czy "pobożni ludzie" jak m.innymi p.Barbara oburzona tą dyskusją
bardzo różnią się od cytowanych współczesnych Jezusowi ?..wszystko badajcie, a co szlachetne zachowujcie! unikajcie wszystkiego co ma choćby pozór zła.. ( T5,21-22) cytuje Pismo św.p.Barbara. Oburza Panią otwartość ks.Adama Bonieckiego, a gdzie Pani była gdy molestowano nieletnich,a nienawiść sekciarska( tylko my jesteśmy właścicielami prawdy ) w Radiu Maryja i TV." Trwam" Pani nie przeskadza ? czy nie jest to faryzeizm szanowna Pani.

@ Tomek 8 od 30 lat kupuję Tygodnik Powszechny ,pomysł abyśmy kupowali jest świetny i z pożytkiem dla umysłu !!!
pozdrawiam

2011-11-04 11:11

Foto

Beata2eT

IP 83.19.5***

@ Barbara zwróciła na ważną kwestię, która (i w moim odczuciu) jakoś umyka nam w ferworze dyskusji w obronie niesprawiedliwości wobec człowieka, wolności słowa itd.
Zapominamy, że KOŚCIÓŁ JEST CHRYSTUSOWY, a każdy z nas włączony we wspólnotę Kościoła - jesteśmy tylko Jego dzierżawcami.

Kościół nie jest ani Pawłowy, Kefasa, ani mój, ani nie jest Wasz, ani ks. Bonieckiego, o. Rydzyka, ani innego hierarchy, ani Pana Hołowni ;-), p. Terlikowskiego i każdego innego chrześcijańskiego publicysty :-) Nie jest żadnego wierzącego człowieka w sensie monopolu na rację - pokusa pychy zawsze była obecna w Kościele; najbardziej narażeni są na nią liderzy (dlatego potrzebują nieustannego wsparcia modlitewnego), ale narażeni na nią jesteśmy także i my, "szeregowi chrześcijanie; z resztą to pycha podzieliła Jeden Kościół Chrystusowy;

No niestety, czytając powyższe komentarze w znacznej mierze, takie można odnieść wrażenie - że jest ciągle "czyjś". Utożsamiając się z opinią jakiegokolwiek lidera Kościoła, taki obraz Kościoła ("podzielonego" na opinie lidera "X" od środka) pokazujemy na zewnątrz. Tym samym, dajemy pożywkę i argumentację "przeciwnikom" Kościoła, jak i "wierzącym", którzy jeszcze/albo nie nie żyją rzeczywistością wiary.

Jeśli jest "mój"/"Wasz", to w sensie takim, że utoższamiam(y) się z Jego rzeczywistością na płaszyźnie wiary, wartości jakie go wypełniają - utożsamiam(y) się z Kościołem Chrystusowym! Chrystus też miał swoje zdanie w temacie własnej misji, jak i w wielu różnych okolicznościach. Wypowiedział je również, chyba w najbardziej kulminacyjnym momecie swojego życia - w Ogrodzie Oliwnym. Prosił, że jeśli to możliwe, aby Ojciec oddalił od Niego to, co miało się stać na Golgocia, ale ostatecznie zatrumfowało posłuszeństwo Bogu. Jest to trudne do zrozumienia obejmując to tylko ludzkim rozumem.

Dedykuje ponownie sobie i Wam takie Słowo (modlitwa o mądrość, roztropność z Księgi Mądrości, rozdz. 7):

"Oby Bóg dał mi słowo odpowiednie do myśli i myślenie godne tego, co mi dano".

2011-11-04 11:23

Foto

arabella44

IP 94.246.***


Rozalio
świetny wpis!

Łukaszu !
też mam nadzieję ( oczym wspomniałam w poprzednich wpisach )że wyniknie z tego jakieś dobro,może wreszcie dotrze do umysłów istota wiary w miejsce faryzejskiego formalizmu,sądzę że głównie w młodym pokoleniu,a rekolekcje bardzo by się niektórym przydały,szczególnie niektórym katechetom :)

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

@ Beato. Owszem, krótko o tym powszechnym Kościele Chrystusowym wspomniałam w jednym z pierwszych komentarzy do tego wpisu. Pozdrawiam.

2011-11-04 16:56

2011-11-04 11:27

Foto

kmdm

IP 91.221.***

Bardzo dziwna i nieprzemyślana decyzja! Tyle czasu Ks. Boniecki był na antenie i nikomu to nie przeszkadzało, dopiero teraz po czasie pojawiają się jakieś dziwne decyzje. Dobrze że jest telewizja religia.tv

2011-11-04 11:44

Foto

Gumbas

IP 178.37.***

Ks. ppor.Tomasz Fabisiak, od lat czytam wypowiedzi ks. Bonieckiego, i zgadzam się zasadniczo w wielu kwestiach, jest to człowiek, który drąży prawdę i szuka realności. Niestety nie mieści się w realiach struktury kościoła, gdyż nie wystarcza mu zwykła powierzchowna religijność tłumu, akcyjność, chce głosić ewangelie a nie zajmować się rozdrabnianiem tematów wiary i dawaniem bezmyślnych rozwiązań. Celem kościoła jest zachowanie ludzkiej wolności i doprowadzenie do realizacji przykazań Boga i bliźniego w pełnej świadomości, że dzieje się to z łaski Bożej. Kościół w Polsce walcząc z komunizmem przyzwyczaił się do krzyku i narzucania i zapomniał o dialogu. Nie sztuką jest nazbierać tłumy i wystawić ich do walki o krzyż, ale sztuką jest głosić słowo Boże tak, by ten krzyż stał się wartością dla poszczególnego katolika, który sam z siebie będzie wtedy go bronił. Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.

Foto

Beata2eT

IP 83.19.5***

Krzyż będzie stanowił wartość tylko wtedy, kiedy będzie osadzone w rzeczywistości wiary każdego wierzącego, a nie będzie przedmiotem ideologii w imię "ideologii katolickiej", opartej tylko bardziej lub mniej na "tradycji religinej" (iluzji wiary) danej osoby.

2011-11-04 12:18

2011-11-04 11:45

Foto

arabella44

IP 94.246.***

Beata2et

Zbawcza męka i śmierć Jezusa była w Bożym zamyśle.

Smiem myśleć , że Bóg pokazał czym może być i jest miłość( posunięta do najwyższej ofiary) i czym może być i jest okrucieństwo człowieka( aż do zabicia Jezusa) ,a są one wynikiem ludzkiej wolności , w którą Bóg nie ingeruje .
Ludzka wolność bywa nie do udźwignięcia i widzimy ile z niej wynika dramatów z braku dojrzałości i wielu innych czynników.

2011-11-04 11:49

Foto

arabella44

IP 94.246.***


Gumbas
znakomity wpis,zgadzam się w całej rozciągłości.

pozdrawiam

2011-11-04 11:53

Foto

Beata2eT

IP 83.19.5***

@ arabella

tak, zgadzam się z tym, co napisałaś.
Chciałam dodać, że także i wspólnota Chrystusowa, którą nazywamy Kościołem była w zamyśle Bożym. Modlitwa Arcykapłańska Chrystusa wskazuje na to. Innymi słowy, Bóg uwzględnił także ludzki wymiar Kościoła - ten niedoskonały. I tylko ten wymiar (ludzki a zarazem niepełny) jest bardziej dostrzegany w świecie, gdyż bez doświadczenia rzeczywistości wiary, trudno jest "zobaczyć", doświadczyć Go w systemie Full HD :-)- doświadczyć pełnej tajemnicy Kościoła w sensie Mistycznego Ciała Chrystusa, która w niebie będzie pełnym poznaniem. Na ziemi doświadczymy jej na tyle, na ile się otworzymy na nią.

Natomias, arabello, myślę, że niewłaściwe korzystanie z daru wolności (w tym wybory nie uwzględniające współpracy z wolą Bożą) - jak piszesz - niesie za sobą wiele ludzkich dramatów i wkalkulowana też jest w to niedojrzałość itd. Ale czy ludzka wolność jest nie do udźwignięcia? Nie zawsze. Może tylko wtedy człowieka przerasta, kiedy do wędrówki przez życie (do relacji) nie zaprasza świadomie Boga. w Myślę, że "jest trudna" dla "świadomie wierzących" (doświadczających rzeczywistości wiary). A trudna raczej jest "świadomość"; bo im człowiek bardziej jest świadomy siebie i relacji z Bogiem, tym jest trudniej. Ale jarzmo to jest słodkie, a brzemię lekkie - bo człowiek czuje się "niesiony" doświadczeniem obecności Boga w swoim życiu :-)

2011-11-04 12:14

Foto

Gumbas

IP 178.37.***

Moi kochani, nasza dyskusja wiele tutaj nie zmieni, jest ogólny polityczno - społeczny trend skupiania się na szczegółach. Przypomina mi się rozmowa z moją uczennicą z liceum na temat aborcji. siedziała w ostatniej ławce i radykalnie sprzeciwiała się aborcji, mówiła że ona by nigdy tego nie dokonała. Ja zamiast ja pochwalić pochwalić w stylu katolickim, stwierdziłem, że na jej miejscu nigdy bym nie był taki pewny siebie (pewnie dzisiaj bym za to oberwał od swoich przełożonych. O ironio, miesiąc później ta sama dziewczyna przychodzi z płaczem bo chce dokonać aborcji. Rodzice z domu ja wyrzucili bo tradycyjni katolicy (często z pozoru i dbający o własną opinię) wyrzucili ją z domu, bo wstyd przynosi ich pięknej religii, chłopak ją wyrzucił bo zepsuła mu plany a on nie chce dziecka, i tak w ogóle jej nie kocha itd. została sama, bez tych co mieli ją kochać, na dobre i złe ...Czasem zbyt mocno odeszliśmy od wiary w jest istocie i uprawiamy religie skojarzeń zasłyszanych od babć, od pani katechetki w szkole po wieczorowym kursie, albo własnych zbudowanych na doświadczeniu ideach Boga, ks. Boniecki to demaskował.i teraz nie może mówić... a szkoda. Nadchodząca szybko przyszłość warta jest tego by wiarę pojmować prawdziwie... Ks. Tomek

2011-11-04 13:11

Foto

Beata2eT

IP 83.19.5***

@ Gumbas,

myślę, że ta dyskusja (tutaj) zmienia - wpłynęła już na postrzeganie Kościoła. Słowo pisane ma moc - poszło w eter :-) Wystarczy spojrzeć na nasze komentarze, różnych publicystów, hierchów, osób publicznych, dotyczące tylko tej sytuacji.

Zastanawiam się, czy była by możliwa taka sytuacja - a mianowicie: dialog liderów "na antenie" (którzy mają wpływ swoim autorytetem w różnych aspekcie posługiwania Mu; mam tutaj na myśli także przedstawicieli znanych mediów katolickich): hierarchów, publicystów katolickich, liderów świeckich naszego Kościoła. Konwencja spotkania: dialog między liderami, którzy dla dobra człowieka i Kościoła oraz w imię Chrystusa mogliby porozmawiać o tym, jaki jest ten Kościół Chrystusowy w Polsce, jak budować jedność - współpracować, wspierać się, aby w odkrywaniu różnorodności dróg w posługiwaniu/czy postrzeganiu tej samem kwestii, budować Królestwo Boże na ziemi itd. Pytań jest wiele.

Myślę sobie, że jakby audytoria otaczające każdego z tychże liderów zobaczyli autentyczne "jak oni się miłują" i kierują prawdziwym dobrem człowieka i Kościoła, to te audytoria może by także zaczęły ze sobą rozmawiać, a nie zwalczać się w myśl, czyja wizja Kościoła jest lepsza, czy kto ma rację.

Inna moja myśl temu toważysząca: skoro katolicy oraz protestaci różnych odłamów potrafią spotkać się w Imię Jezusa ponad znaczącymi podziałami, aby pracować "u podstaw" - konkretnie dla szerzenia Królestwa Bożego (autentycznie jest to możliwe: dialog, wspólna modlitwa i konkretna robota w różnych podprojektach, np. w chrześcijańskim projekcie, który działa za pośrednictwem witryny szukajacboga.pl), to dlaczego nie było by to możliwe w ramach jednej denominacji chrześcijańskiej - czyli katolickiej, gdzie nie ma różnic doktrynalnych? :-)

Panie Szymonie, co Pan na to? :-) Program pt. "Kościół w nas", "Kościół w Kościele", "Co z tym Kościołem?" "Jedność w różnorodności", "Dialog jedności w różnorodności"...(albo w podobny deseń a intrygującego w nazwie - coś w kontekście dialogu w Kościele).

Kurcze, dlaczego katolik nie potrafi dogadać się z katolikiem a protestant z katolikiem potrafi i to przy dość poważnych róznicach doktrynalnych? Jeśli to pierwsze mnie ogromnie cieszy i tchnie żywą nadzieją, której doświadczam, to z kolei ta pierwsza sytuacja napawa mnie głębokim smutkiem :-/

2011-11-04 14:56

Foto

Gumbas

IP 178.37.***

zgadzam się, i jestem całym sercem za debatą, może warto zaprosić młodych do dyskusji, na oczach ludzi, proszę poczytać pana profesora Baniaka, to jest kontrowersyjna postać, ale ma wiele pytań dotyczących kościoła i nie boi się stawiać ich publicznie

2011-11-04 15:06

Foto

Rozalia

IP 94.246.***

Barbaro

w swej wypowiedzi nie zamierzałam obrazić Pani ,odniosłam się do następującego stwierdzenia Pani ...i oczywiście Ci co atakują Kościół otwarcie,atakują otwarcie Krzyż...
A można wobec tego atakować skrycie,po cichu ?
są sytuacje jak te ,które wymieniłam (uprzednio),gdzie nie można milczeć,gdzie trzeba wskazać błędy właśnie dla dobra Kościoła .
Nie milczałam droga Pani w sprawach o których piszemy, inna rzecz ,że mam możliwości zawodowe , by czynnie reagować w sprawie molestowania dzieci, ale nawet gdybym takich nie miała nie byłabym wstanie milczeć.
Qui tacent consentit
Na blogu nie wystąpiłam po raz pierwszy,ale w mniej
gorącej sprawie.

2011-11-04 16:52

Foto

Gumbas

IP 178.37.***

pani rozalio, pewnie nikt tu sie nie obraża, bo jesteśmy dorośli, a to domena dzieci, tak czy inaczej trudno jest podejmować zagadnienia wiary i religii bo to temat rzeka i poglądów wiele, zwłaszcza, że są uwarunkowane charakterem poszczególnych ludzi, ich doświadczeniami albo zranieniami, są ludzie tzw. nawiedzeni w kościele, są ludzie letni, są tzw. naukowcy, są tzw. grzeczni kulturalni pozoranci, są starsze osoby, są młodzi, są wierzący i z kiepską wiarą, kościół jest dla wszystkich, dla tego chorego księdza od molestowania, który potrzebuje leczenia, tego homoseksualisty, którego ojciec skrzywdził i lgnie do mężczyzn i jest chory, i nauczycieli, co nagabywają uczniów i molestujących młodzież, tak czy inaczej. Kościół jest szansą nawrócenia dla wszystkich, jeśli brak dobrej woli to nawet najpobożniejsze intencje jak obrona krzyża stanie się powodem walki, nienawiści i przemocy, czego byliśmy świadkami. Trzeba wiele spokoju... a ks. Boniecki taki spokój ma...( prosze nie zrozumieć, że toleruje patologie, bo nie tak, ale kto mieczem .... ten od miecza ....)pozdrawiam

2011-11-04 17:08

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

@ Rozalio. Aha, aha, wiem :).

2011-11-04 17:12

Foto

micked

IP 85.222.***

Ja jednak próbowałbym dostrzec pewien sens w poleceniu przełożonych o. Adama Bonieckiego dotyczącym CZASOWEGO ograniczenia jego wystąpień do łamów Tygodnika Powszechnego. Problem, na który chyba nikt z wyżej komentujących nie zwrócił uwagi można ująć w pytaniu:

Czy media i dzienikarze chętnie udzielający głosu ks. redaktorowi zatroszczyli się o to, żeby dla równowagi dać możliwość także głosu "drugiej strony" przedstawiającego argumenty za oficjalnym nauczaniem Kościoła.

Weźmy na przykład jedną z wypowiedzi o. Bonieckiego:

"In vitro nie jest złe, same w sobie. Problem polega na zarodkach, które powstają podczas tego procesu i pozostają niewykorzystane"

Kościól uczy nas czegoś zupełnie innego-choćby w instrukcji Donum Vitae, czy wypowiedziach Ojca Swiętego, o tym, ze nie chodzi tylko o zabijane embriony, ale przede wszystkim o niszczenie godności aktu poczęcia. Pisał już o tym Karol Wojtyła w "Miłości i Odpowiedzialności"

(np: Benedykt XVI: sztuczne zapłodnienie łamie godność człowieka
http://www.radiovaticana.org/pol_RG/2008/gennaio/08_01_31.html# gr1
"Dwa podstawowe kryteria rozeznania moralnego na tym polu to bezwarunkowe poszanowanie istoty ludzkiej jako osoby od poczęcia aż do naturalnej śmierci oraz respektowanie autentycznego sposobu przekazywania życia ludzkiego przez akty małżeńskie")

O tym drugim kryterium o. Boniecki najwyraźniej zapomniał.

I teraz pytanie: zzy normalna jest sytuacja jeśli w pewnych szeroko oddziałujących programach i mediach głos Kościoła w tych fundamentalnych kwestiach jest reprezentowany JEDYNIE przez poddającego w wątpliwość nauczanie Kościoła kapłana, a nie zaprasza się tam przedstawicieli Kościoła - duchownych, czy świeckich reprezentujących zgodne z Magisterium stanowisko?

Czy trudno w takiej sytuacji dziwić się, że nawet Pan Prezydent stwierdza publicznie, że jako katolik "jest za życiem więc popiera in vitro" (!)

Być może właśnie ta niepisana, ale widoczna i konsekwentna cenzura wpływowych mediów zmusiła w pewnym momencie przełożonych o. Bonieckiego do czasowej "cenzury" jego wystąpień publicznych?

2011-11-05 08:31

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

@ Micked, tylko ks. Boniecki wie sam, o czym zapomniał,a o czym po prostu nie mówił - nie zaglądajmy mu zbyt szybko do niewypowiedzianych myśli.

A rozwój medycyny i techniki wymaga ciągłych poszukiwań i pytań etycznych. Nikt nie obiecał trwałych i łatwych rozstrzygnięć.
Dlaczego zażywamy tabletki albo jakiemukolwiek leczeniu? Dlaczego latamy samolotami? Przecież maszyna cięższa od powietrza nie powinna móc latać. "Respektowanie" to też nie to samo, co "obowiązek".
A co to jest "naturalna śmierć"? czy również ta w wyniku powikłań po trudnej operacji ratującej życie? Albo po zwykłej, ale niewystarczającej do jego utrzymania resuscytacji?

Widzisz, nie jest łatwo. Zawsze będą pytania i wątpliwości. Zwłaszcza, że nie mamy nawet porządnej definicji życia.

2011-11-05 09:23

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

"albo poddajemy się jakiemukolwiek leczeniu", uch.

2011-11-05 09:23

Foto

micked

IP 85.222.***

@NikiAnnapurna: Proponuję czytać UWAŻNIE. Ks. Boniecki stwierdził "In vitro samo w sobie nie jest złe". Kościół argumentuje "In vitro samo w sobie jest złe (bo narusza godność aktu poczęcia)". Jest to więc ewidentna sprzeczność poglądów.

2011-11-05 10:34

Foto

micked

IP 85.222.***

To, że samolot MOŻE latać wie każdy, kto uważał choć trochę na lekcjach fizyki. Podobnie śledząc odkrycia nauki wiemy coraz więcej o życiu w fazie embrionalnej. A tabletki i zapłodnienie in vitro nie mają nic wspólnego- te pierwsze służą leczeniu choroby, to drugie niczego nie leczy, co więcej utrwala bezpłodność w kolejnym pokoleniu

Wlasnie brak wiedzy służy rozpowszechnianiu mitów i stereotypów. Np swoją rezerwę wobec ostatniego projektu ustawy chroniącej życie o. Boniecki tłumaczył m.in tym, że "restrykcyjne" prawo nasili zagrożenia życia kobiet w efekcie nielegalnych aborcji. Pewnie nie wiedział o tym, że w Rosji, gdzie ponad milion kobiet rocznie dokonuje aborcji (a mimo to, że dopuszcza ją prawo - około 200 tysięcy dokonuje się nielegalnie) co roku odnotowuje się mniej niż 30 przypadków śmierci kobiety (czyli pięć setnych promila)

2011-11-05 10:45

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

@ Micked. "Niszczenie godności aktu poczęcia" to Twoje słowa - nie zacytowałeś papieskich, których sama nie znam. "Respektowanie autentycznego sposobu przekazywania życia" to zupełnie nie to samo. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że to nie jest najlepsza możliwość.

Na przykład nikt jeszcze nie wie, jakimi komplikacjami medycznymi mogą bywać obarczone w przyszłości osoby poczęte drogą zapłodnienia in vitro. Ale w przypadku zapłodnienia naturalnego też istnieje wszelkie takie ryzyko.

Wokół poczęcia i narodzin zawsze będą pytania. Ileż kobiet umarło przy porodach aż do 1876 roku bez powszedniego dziś cesarskiego cięcia. Ile od brudnych rąk chirurgów przechodzących do porodu prosto od sekcji zwłok? To też było jeszcze zaledwie sto lat temu.

Na marginesie: bardzo się staram czytać uważnie. To mój zawód.

2011-11-05 10:55

Foto

tomek8

IP 94.231.***

Nie tak dawno pisałem "To metody rodem z PIS. Ks. Boniecki może sobie podać rękę z Zbigniewem Ziobro " a tu Seweryn Blumsztajn kompleksowo i niezwykle celnie rozwinął tę myśl:
http://wyborcza.pl/1,75968,10594007,Zamknij_sie_pan.html
- artykuł pyszny:)

--------
Zadziwiające ile podobieństw jest między metodami:
PIS a KOŚCIOŁEM INSTYTUCJONALNYM:
1. tu i tu sięga się do wypominania kim byli przodkowie (dziadek z wermachtu / rodzice Magdaleny Środy)

2. tu i tu każe się milczeć a jak nie to są radykalne konsekwencje (sprawa Ziobro / sprawa Bonieckiego, zob. powyższy artykuł Blumsztajna)

3. tu i tu nasizm (tzn. naszym wolno wszystko - np. Rydzykowi "z PIS" opowiadać bzdury o totalitaryzmie w Polsce i kłamać w żywe oczy,
a ks. Bonieckiemu, który dość mocno odkleił się od "poprawności eklezjalnej" - a zatem nie jest do końca "nasz": zabrania się mówi SZEROKO prawdy i wyrażać swoje stanowisko w sprawach doczesnych)

4. tu i tu jest struktura oligarchiczna
(w PIS to nawet mocniej - wzorowa partia wodzowska / a w KK to oligarchiczny sposób sprawowania władzy o czym świetnie niedawno pisał prof. Bartoś: http://tadeuszbartos.blog.onet.pl/Boniecki-na-cenzurowanym,2,ID439000244,n

mały cytat: "nie można spierać się z biskupem w sądzie podległym biskupowi, bo jest się trochę na straconych pozycjach, w sytuacji dosyć okrutnej, kafkowskiej matni" - czysta prawda, która pewnie wielu hierarchów kościelnych mocno kuje w oczy, dlatego też ks. Boniecki jest na straconej pozycji - nawet nie ma szan się bronić)

PIS z KOŚCIOŁEM INSTYTUCJONALNYM idą łeb w łeb
i nie dziwie się Krystynie Jandzie, że chce pod wpływem emocji wystąpić z instytucji kościelnej, bo trudno akceptować te nieewangeliczne metody. Pewnie myśli: dość obłudzie.NON POSSUMUS!

2011-11-05 11:42

@ micked

ja inaczej niz ks. boniecki mowie o in vitro, o ustawie antyaborcyjnej itd. gdy jednak zastanawiam sie nad tym, co to znaczy, ze sie z nim nie zgadzam, zwykle dochodze do wniosku, ze inaczej rozkladamy akcenty. ja zaczynam od sadu w danej sprawie. ksiadz adam zaczyna od czlowieka. obie metody dawania swiadectwa uwazam za uprawnione. (irytuje mnie tez stosowanie wobec wszystkich naszych i nienaszych checklisty - co sadzisz o ustawie antyaborcynej, o refundacji in vitro i o krzyzu w sejmie - 3 pkt na nie - chrzescijanin. od 2 w dol - poganin. dziekuje, do widzenia).

ksiadz boniecki w nergalu widzi najpierw poplatanego w popkulturze czlowieka, o satanizmie mowi ze to zbrodnia. w debacie o ustawie aborcyjnej mowi o dobru czlowieka, zapytajmy go, co sadzi o aborcji - powie ze to zbrodnia. w palikocie widzi nie chora ideologie, a ludzi ktorzy z jakichs powodow zdecydowali sie za nia isc. to podejscie wydaje mi sie rownie chrzescijanskie co nasze ostre i w pelni zgodne z magisterium sady. bo to w tym samym stopniu jest chrzescijanstwo, bo czlowiek jest droga kosciola.

bardzo chetnie pogadam z ks. bonieckim o in vitro, bo moim zdaniem ta metoda nie jest ok, ale bardzo chcialbym moc toczyc z nim ten spor, a nie gadac do obrazu.

Foto

Gumbas

IP 87.205.***

Panie szymonie, czytam wszystkie posty i dochodze do wniosku, że problemem jest jak zawsze język, rozumienie słów wyrażajacych myśli. tak samo z ks. bonieckim, trudno go posądzić o zła wole, co wolny, wierzący ksiądz. Ale istota rzeczy ginie w potoku słów. Od dawna wszyscy wiemy, że tylko nieliczni rozumieją tajemnice kościoła, żyja w nim i nawracają się. Napisałem w jednym z postów, że nie jest ważne czy krzyż wisi w sejmie czy nie, fakt, jako symbol owszem, ale to człowiek albo rozumie tajemnice krzyza, albo walczy nie wiadomo o co.

2011-11-07 19:20

2011-11-05 11:43

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

@ Micked. Wbrew temu, co piszesz powyżej, metoda zapłodnienia in vitro także jest leczeniem. Tyle że wyłącznie objawowym. To znaczy, nie usuwa trwale ani choroby, ani jej skutków. Jak paracetamol albo ibuprofen w środkach przeciwbólowych. I tak samo, jak one, nie jest metodą nieszkodliwą. Tylko przyczynia więcej niż one pytań o odpowiedzialność.

2011-11-05 13:05

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Nie mam. Nie zaczepiaj. Oficjalne zdanie Kościoła to właśnie te dwa tysiące lat jego historii, nie tylko KKK. Chociaż się z nim nieraz zetknęłam.

2011-11-05 14:24

Foto

micked

IP 85.222.***

@NikiAnnapurna
Metoda in vitro niczego nie leczy, ani nie eliminuje objawów bezpłodności. Jest tylko zwykłym technicznym ominięciem problemu. Co do tego na czym polega godność aktu małżeńskiego, wyraźnie mówią o tym zacytowane prze mnie dokumenty Kościoła,np http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WR/kongregacje/kdwiary/zbior/t_2_19.ht ml

@Szymon Hołownia
Też uważam, że potrzebny jest dialog, problem w tym, że media, które chętnie prezentują niezupełnie zgodne z stanowiskiem Kościoła wypowiedzi o. Bonieckiego na temat krzyża w Sejmie, in vitro, czy ustawowej ochrony życia, nie są wcale na ten dialog nastawione. Gdyby tak było, to do dyskusji z o.Bonieckim zapraszałyby przedstawicieli Kościoła broniących Magisterium - tak żeby widz mógł na podstawie zaprezentowanych argumentów sam wyrobić sobie zdanie.

Dialog Tygodnika Powszechnego ze środowiskami lewicowo-liberalnymi trwa już kilka dziesiątków lat, warto jednak zadać sobie pytanie kto kogo bardziej przekonuje w tym dialogu, czy katolicy drugą stronę do argumentów Kościoła, czy też druga strona katolików do wiary w to, że nic nie jest jednoznaczne, nawet prawo do życia, a na wszystko można odpowiedzieć i tak i nie.

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

@ Micked, toż właśnie o tym mówię. Na tym polega między innymi "leczenie objawowe". Tabletka przeciwbólowa też niczego nie leczy i też jest ominięciem problemu na czas bardzo ograniczony. Pozdrawiam.

2011-11-05 19:50

2011-11-05 15:57

Foto

mirek

IP unknown***

Popieram petycję i prośbę o zmianę decyzji przez Prowincjała.

2011-11-05 16:28

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

@ Barbara, całkowicie omijasz poważny motyw z listu do Rzymian (rozdz. 5), o "dostąpieniu zbawienia przez Jego życie"). Biblia to tekst bardziej pierwotny od wszelkich katechizmów, również - i nie tylko - katolickich.

Ale to moje ostatnie słowo w tych rozmowach. Nie mam kondycji na więcej po prostu.

2011-11-05 19:57

Foto

Idziem

IP 82.160.***

Moje zdanie o Panu Palikocie czy o Panu Darskim, jak również na temat krzyża w Sejmie jest właściwie identyczne z poglądami ks. Bonieckiego, a jednak popieram decyzję władz zgromadzenia. To, że na mnie nie działają pomysły i argumenty tych dwóch pierwszych Panów nie oznacza, że nie przekonują one innych. I chyba przez wzgląd właśnie na tych innych Marianie dobrze postanowili uchronić księdza Adama przed wypowiadaniem tez wprowadzających zamęt. Zdaje się, że dla duszpasterzy jest to priorytet. Mogło też chodzić o krytykę biskupa Meringa w "Kropce nad i", którą uważam nie tyleż za nieuzasadnioną co wypowiedzianą w nieodpowiednim miejscu. W ogóle publiczne (czy to na blogu czy w telewizji) wyrażanie oburzenia wobec zachowania swoich braci działających na jednym podwórku przywołuje mi na myśl zachowanie Marcina Lutra. Dużo bardziej podoba mi się tu św. Katarzyna ze Sieny, która z wielkimi sukcesami postawiła na osobisty dialog jako formę braterskiego upomnienia (i Pan Szymon na pewno też dałby radę:)). Publicystyka to nie wszystko.

2011-11-05 21:16

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Zachowanie Marcina Lutra? Chodzi o publikację tez?

2011-11-05 22:14

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

@ Barbara. Za dużo widzisz, za mało słuchasz. Nie tędy droga.

2011-11-06 08:56

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

@ Barbara, przestań wymachiwać sztandarami i krzyczeć, źle znoszę wrzaski. To tyle.
Niki-Annapurna

2011-11-06 11:15

Foto

freemikitwist

IP 91.193.***

Drogi Leartes,
Ja bym na Pana miejscu nie poprawiał Pana Szymona, ale że jestem na swoim miejscu także wyrażę tylko moje zdanie na temat powyższego Pana tekstu. Jest on kompletnie nie merytoryczny jako komentarz do tego co Pan Sz. , jak sądzę chciał tu przekazać. Jest Pan zapewne belfrem ( no bo kto inny któżby inny mógł napisać taki pouczający wykład pt. 'jak pisać na teksty zaspokajające gusta sfrustrowanej części społeczeństwa = większości') , który koncentruje wszystkie swoje wysiłki na wytykaniu błędów swoim uczniom, ja bym raczej położył większy ciężar na wskazywanie im drogi rozwoju swojego dziennikarskiego/literackiego powołania....

mikitwist.blox.pl

2011-11-06 13:18

Foto

Leartes

IP 109.110***

Drogi Freemikitwiście,
z wdzięcznością przyjmuję cenną wskazówkę zawartą w końcowych słowach Pańskiego komentarza. A co do zakwestionowanej przez Pana merytoryczności mojego wpisu... W każdym z czterech wyszczególnionych punktów starałem się odnieść nie do tego, co Autor mógł mieć ewentualnie na myśli,lecz przede wszystkim do tego, co i jak napisał. Zapewniam, że niczyich gustów zaspokajać nie zamierzałem.

2011-11-06 17:26

Foto

tomek8

IP 94.231.***

Leartes pisze: "3) respekt dla zdania wyrażonego przez katolickiego biskupa: "trudno [...] przejść do porządku dziennego nad zwyczajnym chamstwem od którego aż kipi jego list" - cóż, pozostaje porządek nocny, skoro światło tak bardzo razi"

- nie no aż się niedobrze robi od tej poprawności eklezjalnej. Jeśli jesteś belfrem to współczuje twoim uczniom, bo widać że autorytet i powaga urzędu (tu biskupiego) zupełnie przyćmiło Ci mózg. To co, że biskup, skoro zachował się po chamsku - trzeba nazwać rzeczy po imieniu, ostro i stanowczo, bo inaczej robisz sobie MATRIX.

Co do prośby usunięcie wpisu - nie przejmuj się, Ty najpierw piszesz a potem myślisz, Szymon często najpierw mówi a potem myśli (sam to przyznał raz! a ja byłem tego świadkiem:)) - macie coś wspólnego ;) a swój swego zrozumie.

Foto

Leartes

IP 109.110***

Drogi Tomku,
dziękuję za wyrażoną przez Ciebie troskę o młodzież oraz za słowa pociechy, współczuję zaś z powodu wzmiankowanych przez Ciebie dolegliwości wynikających z lektury mojego komentarza... Z pokorą, lecz bez entuzjazmu przyjmuję Twoją ocenę mojej sprawności intelektualnej. Dlaczego bez entuzjazmu? Jako chrześcijanin nie aprobuję używania w debatach publicznych słownictwa wyrażającego pogardę dla bliźnich i/lub ich czynów (a tak kwalifikowany w słownikach jest wyraz "chamstwo"). I nie jest tu szczególnie istotne, czy bliźnim tym jest duchowny o najwyższych święceniach, czy osoba świecka. O respekt dla kontynuatora misji apostołów, a nie np. dla pana "Y" czy pani "Z", upomniałem się zaś dlatego, że to właśnie epistolarnej aktywności biskupa dotyczyło wyrażenie zabarwione niedobrą emocją. Pozdrawiam Pana serdecznie.

2011-11-07 00:05

2011-11-06 22:19

Foto

Beata2eT

IP 77.87.1***


Tomek ma rację.

A tak miewają cholerycy - najpierw mówią, potem myślą ;-)
Gorliwość o dom Pana pożera... Was :-)

Heh, tutaj większość wpisów musiałaby być usunięta za uprawianie krytykanctwa, a admin dostałby pozajączkowania oczywistych pojęć, analizując każdy post użytkowników. Praktycznie to następuje samoregulacja - w miejscach sieci, gdzie ciut więcej jest dorzeczności niż niedorzeczności w dyskusjach ;-)
I cenne jest to, kiedy ktoś potrafi posypać głowę popiłem, że zagalopował się... Jesteśmy tylko ludźmi :-)

2011-11-06 22:44

Foto

freemikitwist

IP 91.193.***

Leartes, cieszę się z tak unialnej postawy - niespotykanej zbyt często na forach tego kraju, do postawy rewizji ( nie wnikajmy już teraz czego). To się nazywa dopiero chrześcijańska 'metanoia forumowa' ;) ( pewnie i mi i Panu i każdemu to się od czasu do czasu by przydało, takie mocne uderzenie się w kalwiaturową pierś)
PS. Co do uwag Pana, to Pana wpis był merytoryczny ale nie odnosił się do meritum tekstu pana Sz. wg. mnie - to miałem na myśli. Uwaga o gustach; to było w odniesieniu do tego co pan Sz. zrobiłby słuchając powyższych rad, o które skasowanie Pan prosi. Chodzi mi o ogólną postawę wpisywania się w 'poprawność polityczną wypowiedzi' , za której postawy niewypełnianie np. ks. Boniecki ponosi konsekwencje. Nie miałem na myśli zapokajania gustów przez Pana. Pozdrawiam


2011-11-06 22:53

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Zadławiłam się. Miki, a jak wygląda "klawiaturowa pierś"? ZA błędy chwilowo nie odpowiadam, mam głupawkę.

2011-11-06 23:03

Foto

Leartes

IP 109.110***

Freemikitwiście,
również pana pozdrawiam - serdecznie i z wdzięcznością.

2011-11-07 00:12

Foto

Amadeuss

IP 87.204.***

Najbardziej zaskakujący był list otwarty ks. bp. Wiesława Meringa do ks. Bonieckiego w sprawie Nergala.
Po przeczytaniu go stwierdziłem że nie można było już chyba bardziej obrazić człowieka.
Nie dość tego że agresywne słowa skierował do ks. to w dodatku obraził jego współpracowników …
Znam ks. Bp z czasów kiedy był jeszcze zwykłym księdzem – rektorem w WSD Pelplin – niestety już wtedy bardzo lubił pogardzać ludźmi …. Ale miał do tego tylko kleryków ….

2011-11-07 08:37

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10600100,_Ksiadz_ma_prawo_d o_wolnosci__ale_nie_do_swawoli_.html

2011-11-07 09:27

Foto

tomek8

IP 94.231.***

Niki Annapurno dziękuje za linka, tam czytamy:
"W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" ksiądz Waldemar Chrostowski zaznacza też, że w ostatnim okresie wypowiedzi księdza Bonieckiego odbiegały od stanowiska biskupów i potrzeb wiernych. Uważa, że ksiądz Boniecki reprezentuje stanowisko "katolicyzmu otwartego", a to otwarcie Kościoła sprzyja, by z niego wychodzić, a nie do niego wchodzić"

- TU I TU ten sam mechanizm, odwracania kota ogonem. Zupełnie jak w pis np. świetnie to ujął naczelny GW w niedawnych ze swoich komentarzy:
"Żeby być sprawiedliwym, trzeba przyznać, że ci ludzie [z PIS] bardzo sprawnie robią wielu z nas wodę z mózgu - obiecują złote góry, a dadzą nam kolejne seanse nienawiści w swoich mediach. Jeden z tych ludzi napisał niedawno: "W imię walki z ideowymi adwersarzami idealizuje się chuligana walącego w tych, których nie lubimy".
Nie chodziło tu jednak o chuligana kibola, lecz o niezbyt mądrego piosenkarza, który podarł Biblię. Chuligaństwo stadionowych miłośników Jarosława Kaczyńskiego jest faktem. Bojkotując wybory, toruje się im drogę do władzy"

Jeszcze raz: "Waldemar Chrostowski" - warto zapamiętać te nazwisko, aby nie tracić czasu na jego bełkot myślowy.

Foto

nimitz

IP 195.117***

Witam serdecznie,
Niestety muszę zareagować i okazać swoje zdziwienie i oburzenie, gdy na forum dyskusyjnym "religia.tv" okazuje się brak szacunku dla człowieka. Myślę, że nie można obrażać ani ks. Bonieckiego ani Ks. Chrostowskiego. Osobiście polecam książki Ks. Chrostowskiego a szczególnie pielgrzymki do Ziemi Świętej pod Jego przewodnictwem. Niezapomniane doświadczenie. Pozdrawiam. Z Panem Bogiem

2011-11-08 07:53

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

@ Nimitz, na pewno masz swoje względy i lepsze doświadczenia. Ale proszę, nie dziw się naszym ostrym reakcjom na obecne sprawy. Moją pierwszą tu wyrażoną wykasowano - miała kilka liter, była pospolitym grubiaństwem. I jeszcze mi nie przeszła i innym widać, również.

2011-11-08 11:08

Foto

micked

IP 192.168***

@tomek8
Odwracanie kota ogonem, robienie wody z mózgu, czy emocjonalne i agresywne wypowiedzi widzimy u przedstawicieli wszystkich partii, więc proponowałbym nie upolityczniać tego wątku i nie "lansować " jednej z nich;-)
Ks. Boniecki potrafił zaakceptować nawet Janusza Palikota (z czym akurat ja się nie zgadzam) więc czemu jego sympatycy nie naśladują takiej politycznej tolerancji?

2011-11-17 16:07

2011-11-07 13:12

Foto

freemikitwist

IP 91.193.***

NikiAnnapurna. Klawiaturowa pierś to klawisze : P-I-E-R-S+ALT. Trzeba w nie czasem mocno trzasnąć się ;)

mikitwist.blox.pl

2011-11-07 13:17

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

@ Tomek, oczywiście. Dzięki za tę konkluzję. Ale mnie chodzi teraz o możliwie dużą dokumentację reakcji na to całe kuriozum. O którego szybki koniec modlę się jak wariatka.

@ Miki, a Ty chcesz mojego prawidłowego trafiania w klawisze? Ja dopiero dziś jadę do pracy, w której będę odpowiedzialna także za ludzkie bezpieczeństwo, co nie bywa łatwe. Chciałam, żeby mi głupawka do tego czasu jakoś przeszła, a tu nieee.

2011-11-07 13:41

Foto

freemikitwist

IP 91.193.***

NikiAnnapurna. Mam nadzieję że nie chodzi o pracę w kontroli lotów na Okęciu lub może może jesteś stewardessą. Już nie możemy sobie pozwolić na kolejny zawrócony samolot.

mikitwist.blox.pl

2011-11-07 16:24

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

@ Miki. Nie. Chodzi o zupełnie innego rodzaju obiekt zbliżonej rangi. Dałam radę, zadbałam. Tylko duże "ś" w moim edytorze tak nie działa, jak pewien sławny dekoder:

http://www.youtube.com/watch?v=UwQrLmP2id4.

A. Religia TV też od kilku tygodni ma jeszcze problemy z transponderem czy cóś. Wkurzające zanikanie głosu. Ale Ksiądz Boniecki ma głos w moim domu.

2011-11-07 20:43

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10606984,Podtrzymaja_zakaz_ dla_Bonieckiego__Decyzja_w_przyszlym.html

2011-11-08 11:42

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Dobry tekst. A najnowszy TP już jest dostępny.

http://tygodnik.onet.pl/32,0,70354,kosciol_w_polsce_stoi_na_r ozdrozu,artykul.html

2011-11-08 12:27

Foto

tomek8

IP 94.231.***

Niki Annapurna: "Ale Ksiądz Boniecki ma głos w moim domu"
W moim też. Już się zaopatrzyłem w stosowną wlepkę wraz z numerem. Test ks. Bonieckiego na 2 stronie, krótki ale mocny (spodobała mi się ta większa czcionka!): "To niepewność własnych przekonań budzi agresję obronną u wszystkich stworzeń, które atakują, nie widząc innego ratunku",
i odwrotnie: "człowiek pewny swojej wiary nie będzie wszędzie węszył jej prześladowań" - można powiedzieć, że to taki lejtmotyw w wypowiedziach ks. Bonieckiego. Często w różnych wariantach to słyszę (czasami jeszcze są wersje pogłębione), ale dobrze bo to co mądre to warto powtarzać.

2011-11-08 22:51

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Tomek, ta większa czcionka to naprawdę dobry pomysł. A wspomniane "Wesele w Atomicach" jeszcze lepszy.

No to aktualna prasówka:

http://spoleczenstwo.newsweek.pl/ksiadz-boniecki--wyksztalciu ch-pana-boga,84179,1,1.html

PS. Z transponderami się chyba poprawiło. Zobaczymy, co będzie dalej, bo obecnie chyba najgłupsza awaria techniczna może nam jeszcze obrosnąć teoriami spiskowymi.

2011-11-09 09:56

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Dziś 22.50 TVP 2 film Agnieszki Arnold "Bogu dzięki za Bonieckiego".
Jutro te sam film, na DVD, będzie dołączony do Tygodnika Powszechnego.

2011-11-15 15:53

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

"Trzeba było aż nakazać milczeć Księdzu Bonieckiemu, żeby wszyscy Go usłyszeli"

http://tygodnik.onet.pl/32,0,70475,czlowiek_strzela__pa n_bog_kule_nosi,artykul.html

Foto

micked

IP 192.168***

I mieli okazję zestawić poglądy Księdza z autentycznym nauczaniem Kościoła. Być może z pożytkiem dla obu stron.

2011-12-02 14:23

2011-11-15 20:20

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Fajne zdjęcie:

http://tygodnik.onet.pl/1725,73435,1,vlepki,vlepki_ksiadz_boni ecki_ma_glos_w_moim_domu,fotoreportaz.html

2011-11-15 21:07

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Tę linkę już kiedyś podałam przy innej okazji,
Warto (prawie) wszystkiego posłuchać po kolei (Krzysztof Popławski, Paweł Krupa, Andrzej Hołowaty, Wiesław Dawidowski).

Ale są tu też zapisy rekolekcji Księdza Adama Bonieckiego - i o nie dzisiaj chodzi.

http://www.sluzew.dominikanie.pl/multimedia/

2011-11-16 21:52

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

http://biznes.onet.pl/wreczono-medale-zasluzony-dla-tolerancji,18515,490869 0,1,onet-wiadomosci-detal

http://tygodnik.onet.pl/32,0,69824,medal_dla_k s_bonieckiego,artykul.html

Foto

micked

IP 85.222.***

Pozostaje liczyć na to, że ks. Boniecki tolerancyjnie potraktuje fakt, że ten sam medal otrzymali w poprzednich latach poseł Kalisz i prof. Środa ;-)

2011-12-03 08:59

2011-11-17 08:48

Foto

azzido

IP 188.146***

Bog z wszystkiego wyprowadza dobro. Nie pamiętacie historii Jozefa?!

2011-11-17 21:38

Foto

NikiAnnapurna

IP 193.106***

Dlaczego mamy nie pamiętać? Błogosławieni współczujący, bo oni odnajdą współczucie.

2011-11-18 19:33

Foto

bogdanperzynski

IP 195.116***

Dziekuje Panu za artykół o ks.Bonieckim którego szanuje .Piękne rezime o obłudzie niektórych duchownych .Dodał mi Pan wielkiej odwagi mówić o tym co nalezałoby zmienić w kościele.Cieszę się z faktu,że w pewnych kwestiach myslimy podobnie .,,Nie dał nam Bóg ducha bojażni ale miłości i trzeżwego myślenia ''.Moim zdaniem poprzez prawdę można tylko miłować Boga.Pewna grupa duchownych nie ,,dorosła ''w swoim kapłanstwie do mówienia prawdy ,własciwej interpretacji Pisma Św .w duchu miłosci i wsłuchiwania się w to czego oczekują od nich wierni .Oni sie poprostu boją biskupów ,, oni nas księzy nie słuchają ''żalił sie do mnie nauczyciela proboszcz mojej parafii w czasie kolendy .Mieszkam na wsi ,i słucham kazań na takim poziomie wciskania tzw .ciemnoty ,że czasami chce mi sie przerwać mówiacemu kazanie i powiedzieć co ja myślę na dany temat .Byłby szok ,zadyma w parafii. Wyobraza Pan sobie moja intelektualną męke w czasie słuchania kazania .Poprosiłem na kolędzie o innych kapłanów .Przyjezdzają z Włocławka ,tych warto posłuchać .Zna pan przysłowie ,,małczać ,spalniać ,bolsze niczewo''.Odnosze wrażenie ,ze gro kapłanów tak traktuje wiernych na wsi i w miescie chyba też .A ja chrzescijanin przez taką postawe mam moralnego kaca .Pozdrawiam serdecznie ,emmanuel .

2012-01-10 16:31

Logowanie z religia.tv



Logowanie z Facebook





Telewizja Religia Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu religia.tv oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych lub naruszających zasady współżycia społecznego.
Link: http://religia.tv/wpis,214-ksiadz_boniecki_uciszony.html
E-mail:
Podpis:
Uwagi:
Pole
Zamknij okno
Link: http://religia.tv/wpis,214-ksiadz_boniecki_uciszony.html
Opis problemu:
Podpis:
Zgo
Zamknij okno


Na skróty

Aktualności

Oglądaj nas

Blogi

Programy

Filmy

Polecamy

O nas

Jesteśmy na

About us

Kanał dostępny na platformie: N Cyfra Polsat Dish i w innych sieciach
Copyright © religia.tv 2010 - 2011 Polityka prywatności Regulamin Regulamin „materiały użytkowników”
No cache